Jakub Świerczok może paść ofiarą czystki. "Chcą się go pozbyć"

Gdy w lipcu 2021 roku Jakub Świerczok przechodził do Nagoyi Grampus, wydawało się, że to transfer jego życia. Jednak po zaledwie pół roku sytuacja uległa diametralnej zmianie.

Jakub Świerczok po udanym sezonie w ekstraklasie (15 goli i trzy asysty w 23 meczach w Piaście Gliwice) i wyjeździe na Euro 2020 zapracował na wielki transfer. Japońska Nagoya Grampus wydała na niego dwa miliony euro, co jest rekordową kwotą w historii Piasta. Sam Świerczok podpisał 2,5-letni kontrakt (do końca sezonu 2023 w Japonii). I miał mocne wejście do nowego zespołu: strzelił 12 goli w 21 meczach. Ale wszystko zmieniło się po meczu Ligi Mistrzów z Pohang Steelers (0:3) z 17 października. Wtedy podczas rutynowej kontroli antydopingowej w jego organizmie wykryto zakazaną substancję i został zawieszony przez Azjatycką Federację Piłkarską, co oznacza, że nie może brać udziału w żadnych oficjalnych spotkaniach (sam piłkarz zaprzecza, jakoby brał niedozwolone substancje i poprosił o zbadanie próbki "B").

Zobacz wideo Nawałka wróci na ratunek? "Nawet jeśli ostatnio zajmował się ogródkiem, to nie wypadł z obiegu"

Jakub Świerczok na wylocie?

Ale może się okazać, że dla Świerczoka i tak nie będzie miejsca w Nagoyi, która poprzedni sezon J1 League skończyła na 5. miejscu (rok wcześniej była 3.). - Moim zdaniem wkrótce Świerczok opuści Nagoyę - cytuje Interia swojego informatora, który dodatkowo tłumaczy, co się dzieje w klubie.

Nowy sportowy dyrektor, którym został były reprezentant kraju Motohiro Yamaguchi, pozbywa się wszystkich zawodników, których sprowadził poprzedni dyrektor. Świerczok jest drogim zawodnikiem na utrzymaniu Nagoyi, więc jest na celowniku, żeby się go pozbyć. Na jego przykładzie pokazują, jak poprzednie kierownictwo marnowało pieniądze. Z klubem już pożegnał się włoski szkoleniowiec Massimo Ficcadenti oraz siedmiu graczy.

Latem oprócz Nagoyi o Świerczoka pytał m.in. Zenit Sankt-Petersburg. 29-letni napastnik rozegrał sześć meczów w reprezentacji Polski, strzelił jednego gola.

Więcej o: