Portugalczycy jednoznacznie oceniają zatrudnienie Sousy. "Fałszywy krok"

W Portugalii decyzja Paulo Sousy o opuszczeniu reprezentacji Polski na rzecz Flamengo również odbiła się szerokim echem. Wczoraj w tej sprawie głos zabrał m.in. Rui Santos, ekspert CNN Portugal.

To szalone dni dla kibiców reprezentacji Polski, a tym bardziej dla władz PZPN-u, które zostały zaskoczone prośbą Paulo Sousy o rozwiązanie kontraktu. Portugalski trener niespodziewanie oświadczył prezesowi Cezaremu Kuleszy, że zamierza dołączyć do brazylijskiego klubu Flamengo, do czego ostatecznie doszło w środę.

Zobacz wideo Przerażające sceny. Lekarze pokazują zmiany w czaszce Mameda Chalidowa. "Cała szczęka jest odłamana"

"Zostanie obwiniony o wszystko"

Paulo Sousa musiał zmierzyć się z dużą krytyką w polskich mediach. Nic dziwnego, gdyż zostawił polski zespół przed meczami decydującymi o awansie do Mistrzostw Świata w Katarze.

- Znam go od małego. Od początku myślałem, że ma zdolności przywódcze. Myślę jednak, że tutaj postawił fałszywy krok - mówi Rui Santos, komentator CNN Portugal. - Chcesz zaistnieć w europejskim futbolu i udajesz się do Brazylii, w której Jorge Jesus jest uwielbiany? Jeżeli coś pójdzie nie tak, zostanie obwiniony o wszystko. Dla fana zakochanego w Jorge Jesusie i mającego wielką nadzieję na jego powrót, nazwisko Paulo Sousy niewiele znaczy. Myślę, że dał się zwieść idei "wielkiego" Flamengo - dodał.

Szymon Marciniak o krok od wyjazdu na MŚ. Prestiżowa nominacja z rąk FIFASzymon Marciniak o krok od wyjazdu na MŚ. Prestiżowa nominacja z rąk FIFA

Portugalskie media raczej zwracają uwagę, że ten ruch może oddalić Paulo Sousę od zrobienia kariery w Europie. Brazylijczycy za to skupili się na przedstawieniu nowego trenera Flamengo i zwracają uwagę na komentarze z Polski. Piszą, że został nazwany dezerterem i widzą jak burzliwe było zakończenie współpracy Portugalczyka z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Paulo Sousa zaczął już wprowadzać nowe porządki w zespole. Wiadomo, że dotychczasowego trenera bramkarzy Wagnera Mirandę zastąpił osobą ze swojego obozu, Paulo Grillo, który również był w jego sztabie w polskim zespole.

Gazeta "UOL Esporte" do tej pory skomentowała przyjście Paulo Sousy wyłącznie w programie Live do Flamengo. - To wielki nonsens, że Flamengo poddało się presji Paulo Sousy. Jego agent zagiął władze klubu i powiedział, że jeśli się z nimi nie dogadają, to wybiorą ofertę Internacionalu. Mogli poczekać na Jorge Jesusa. Mało kto zna warsztat Paulo Sousy, nawet w Portugalii nie jest dobrze znany. Pracował w 10 krajach, a nigdzie nie osiągnął czegoś wielkiego. To zakład z wysokim ryzykiem - stwierdził Renato Mauricio Prado, felietonista UOL.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Paulo Sousa zdążył się już przywitać z brazylijskimi kibicami. "Witajcie, najwięksi kibice na świecie. Tak, to do Was piszę. Mogę napisać to z wielką dumą i satysfakcją, ponieważ spełniam swoje marzenie o reprezentowaniu wielkiego klubu na świecie, czyli Flamengo. Nadszedł czas, żeby teraz ciężko pracować, dać Wam radość i tytuły, a ja będę mógł się zakochać w ponad 40 mln fanów. Teraz gramy razem" - napisał Paulo Sousa na Twitterze.

Zaskakujący kandydat do zastąpienia Sousy. Rywalizował z Polską na mundialuPaulo Sousa zapłaci gigantyczne odszkodowanie! Znamy szczegóły jego odejścia

Więcej o: