"Guardian" wyróżnik filmik z Polski w podsumowaniu roku. "W życiu nie widziałem takiej sytuacji"

W połowie 2021 roku polskie media obiegł filmik ze zdarzenia, do którego doszło podczas meczu IV ligi pomiędzy Olimpią II Elbląg a Pisą Barczewo. W pewnym momencie na murawie wylądował spadochroniarz, rozbawiając komentatora. Nagranie znalazło również uznanie wśród dziennikarzy brytyjskiego "Guardiana".

Jak co roku magazyn "The Guardian" publikuje w swoich mediach społecznościowych najciekawsze filmiki sportowe, które wywołały największe poruszenie wśród internautów. Nierzadko są to nagrania z meczów czy z udziałem piłkarzy. W tym roku dziennikarze docenili sytuację z polskich boisk, o której pisaliśmy tutaj.

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

Były kapitan polskiej kadry broni Zbigniewa Bońka. 'Ja bym w niego nie uderzał'Były prezes PZPN ma swoją teorię na temat rezygnacji Paulo Sousy z pracy z kadrą

Na boisku wylądował... spadochroniarz

Na początku czerwca 2021 roku Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej poinformował w mediach społecznościowych o niecodziennym zdarzeniu. "Awaryjne lądowanie w Elblągu, podczas spotkania rezerw ZKS Olimpii z Pisą Primavera Barczewo. Takie rzeczy tylko na boiskach forBET IV Ligi!" - czytamy we wpisie na Twitterze.

Do nietypowej sytuacji doszło w 66. minucie spotkania. Arbiter tego meczu podszedł do sprawy w żartobliwy sposób i postanowił ukarać nieproszonego gościa żółtą kartką. - O Jezu! Proszę Państwa. W życiu nie widziałem takiej sytuacji na meczu piłkarskim. Całe szczęście, że nic się tutaj nie stało koledze, który nam wylądował na boisku - powiedział komentator telewizji "TVcom.pl", która prowadziła relację z meczu.

Miliony złotych dla Sousy. W zamian za to brak wynikówNie zapominajmy o tym, co Sousa zrobił dobrego dla Polski. Tak przeszedł do historii

Nagranie zamieszczone na Twitterze pojawiło się na profilu "Guardian sport". Nie da się ukryć, że tego typu sytuacja na piłkarskich boiskach nie zdarza się codziennie, dlatego zwrócenie na nią uwagi przez brytyjskich dziennikarzy nie powinno dziwić.

Więcej o: