Kucharski o początku konfliktu z Lewandowskim. "Robertowi przestało się podobać"

Były menedżer Roberta Lewandowskiego Cezary Kucharski wypowiedział się na temat plebiscytu Złotej Piłki, w którym kapitan reprezentacji Polski uplasował się tuż za plecami Leo Messiego. Jego zdaniem piłkarz nie zdobył tego wyróżnienia na własne życzenie.

Tegoroczny plebiscyt Złotej Piłki odbił się szerokim echem na całym świecie. Wielu uważało, że po znakomitym roku to Robert Lewandowski powinien otrzymać tę nagrodę, jednak ostatecznie laureatem okazał się Leo Messi, który otrzymał 613 głosów wobec 580 polskiego napastnika.

Zobacz wideo Zawodnicy będą mniej zarabiać? "W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado"

Zimowe czystki w Jagiellonii. Trzech piłkarzy na wylocie z klubuZimowe czystki w Jagiellonii. Trzech piłkarzy na wylocie z klubu

Kucharski o współpracy z Lewandowskim: Zaczęło się psuć, gdy zaczęły się wielkie pieniądze

Cezary Kucharski w wywiadzie dla portalu goal.pl zdradził, w jakich okolicznościach zaczęły się psuć jego relacje z kapitanem reprezentacji Polski. - Gdy zaczęły się wielkie pieniądze, którymi trzeba było się dzielić. Czyli w 2013-2014. Robertowi przestało się podobać, że płaci jakiekolwiek prowizje, np. od kontraktów reklamowych. Wtedy jego koledzy, którzy pracowali wówczas dla mnie, zaczęli kopać dołki pode mną. To narastało - powiedział.

- Ja byłem przeciwnikiem wielu biznesowych aktywności Roberta, bo uważałem, że nie ma sensu się skupiać na małych rzeczach, skoro największe przychody są z dużych. I na nich trzeba było się skupić - kontynuował.

Kucharski następnie zwrócił uwagę na aspekt, który według niego był decydujący w kontekście porażki Lewandowskiego w plebiscycie Złotej Piłki. - Pewnie powinienem być tym, czego oczekują czytelnicy i powiedzieć, że Lewandowski. Myślę, że dostałby tę nagrodę, gdyby wiele lat temu dał się namówić na pracę nad swoim PR-em na całym świecie. Niestety, moim zdaniem, przegrał trochę na własne życzenie z Messim - powiedział.

Były agent kapitana reprezentacji Polski przyznał również, że zalecał mu zmianę postępowania w tym aspekcie. - To genialny piłkarz, ale i rozpoznawalny w każdym zakątku świata, i lubiany przez dziennikarzy. W przypadku Lewandowskiego tego brakuje i jego bramki w tym sezonie były moim zdaniem zbyt mało wyeksponowane. Namawiałem go pamiętam, żeby udzielał wywiadów poważnym gazetom na całym świecie, ale były z tym kłopoty. I wydaje mi się, że przez to przegrał - dodał.

"Lewandowski powinien wygrać"

W dalszej części wywiadu Kucharski przyznał, że decydujące były również decyzje związane z marką "Lewego". - Zabrakło też wsparcia ze strony jego partnerów. Gdy się rozstawaliśmy, to wy dziennikarze pisaliście, że Pini Zahavi to globalna marka. A później się okazało, że ta globalna marka zrezygnowała z kontraktu z Nike, a w 2018 roku zrobiła to samo z wielką, światową firmą, czyli Coca Colą dla polskiej marki napojów, przez co stracono szansę, by Robert Lewandowski był twarzą mistrzostw świata w Rosji. Ktoś go przekonał, że ta polska marka będzie drugą Coca Colą - przyznał.

Nowe wieści ws. przyszłości Luquinhasa. Nowe wieści ws. przyszłości Luquinhasa. "W klubie doszli do takiego wniosku"

Kucharski na koniec odniósł się także do innego plebiscytu, w którym 33-latek okazał się gorszy od rywala. - Robert Lewandowski powinien wygrać, ale przegrał na własne życzenie. Podobnie zresztą jak kiedyś Sportowca Roku w Polsce, gdy na ostatniej prostej wyprzedził go Kamil Stoch, bo w decydującym momencie zabrakło ze strony jego obozu PR-owych działań - zakończył.

Więcej o: