Pytamy naczelnego "France Football", co ze Złotą Piłką za 2020. Zdecydowana reakcja

Kacper Sosnowski
"Możemy o tym pomyśleć" - mówił kilka dni temu Pascal Ferre, redaktor naczelny France Football, o przyznaniu Złotej Piłki za 2020 r. Czy to realny scenariusz? - Na jego miejscu zastanowiłbym się, czy przy formularzu za 2022 r. nie zrobić dodatkowej rundy i nie spytać o rok 2020 - mówi Sport.pl Maciej Iwański, komentator TVP Sport i polski elektor Złotej Piłki.

"Przy tytule z 2020 r. nie chcieliśmy umieszczać gwiazdki: trofeum zdobyte w wyjątkowych okolicznościach z powodu kryzysu zdrowotnego" - pisał w lipcu 2020 r. redaktor naczelny France Football. Argumentów za odwołaniem najbardziej prestiżowego piłkarskiego plebiscytu miał kilka. Część z nich odnosiła się do zasad bliskim Francuzom, chodziło m.in. o równość. Bo "jak sprawiedliwie porównać dokonania graczy w sytuacji, gdy jedni grali, a drudzy nie? Jak porównać to, co nieporównywalne?" - pisał wówczas Ferre. I przypominał o takich wartościach jak "solidarność i odpowiedzialność" towarzyszącym Złotej Piłce od 1956 r.

Zobacz wideo

"Możemy pomyśleć, ale..."

Czas pokazał jednak, że decyzja o anulowaniu głosowania za 2020 rok wzbudziła sporo emocji, kontrowersji, a sprawa zakrycia pięknej nagrody czarną płachtą powróciła przy tegorocznym głosowaniu. I nadal uwiera.

Decyzję redakcji krytykowały gwiazdy piłki z Michelem Owenem czy Garym Linekerem na czele. Podczas niedawnej ceremonii głos w sprawie zabrał nawet zwycięzca nagrody za 2021 rok, Lionel Messi. - Robert, myślę, że zasłużyłeś na Złotą Piłkę w 2020 roku. France Football powinno ci ją przyznać. Wszyscy wiemy, że ci się to należało. Moim zdaniem powinieneś mieć to trofeum w domu - mówił ze sceny Teatru Chatelet.

Na początku grudnia głos w tej sprawie w rozmowie z niemieckimi mediami zabrał też sam Pascal Ferre.

Messi jak król na 'Złotej Piłce'/Messi jak król, Lewandowski nie przyszedł. Niezwykłe sceny po gali Złotej Piłki

"Możemy pomyśleć o Złotej Piłce za 2020 rok, ale musimy szanować historię plebiscytu, który oparty jest na głosowaniu. Nie musimy podejmować decyzji na szybko" - zasygnalizował, czym wywołał kolejną dyskusję, a wśród fanów Lewandowskiego zapewne rozbudził też pewne nadzieje. Czy obecnie w redakcji miesięcznika trwa dyskusja co zrobić z plebiscytem za feralny 2020 rok? Czy takie narady odbędą się w przyszłym roku, czy możliwie jest, by przy następnym głosowaniu poprosić jurorów o zaległy wybór za 2020 rok? Takie pytania zadaliśmy naczelnemu France Football. Ten był jednak wstrzemięźliwy w przekazywaniu jakichkolwiek informacji.

Pascal Ferre o możliwym przyznaniu Złotej Piłki 2020/Pascal Ferre o możliwym przyznaniu Złotej Piłki 2020/ graf. MK, KS

"Niepotrzebne kontrowersje" i dodatkowa runda?

- Przepraszam, nie będę odpowiadał na te pytania, by nie powodować niepotrzebnej polemiki i kontrowersji. Było jej ostatnio za dużo. Dziękuję za zrozumienie - przekazał nam Ferre.

Co może teraz zrobić France Football? O przeczucia czy prognozy zapytaliśmy też Macieja Iwańskiego, komentatora TVP Sport i jednego z prawie 180 dziennikarzy, którzy co roku głosują w plebiscycie.

- Na pewno redakcja może z tą sprawą coś zrobić. Nie pytali nas o zdanie, odwołując plebiscyt - tłumaczy Iwański. - Rola elektora polega na tym, że głosuje na piłkarzy podanych z listy 30 nominowanych. Czy dalej za rok 2020 będziemy mieli tę wyrwę? Czy Lewandowski będzie najbardziej znanym zawodnikiem, który niesłusznie nie otrzymał Złotej Piłki? Nie wiem. Łatwo mogę sobie wyobrazić, że Złota Piłka za 2022 rok będzie obejmowała MŚ w Katarze, czyli zostanie przyznana w styczniu 2023 r. A poza tym na miejscu Pascala, zastanowiłbym się, czy przy formularzach za 2022 rok nie zrobić dodatkowej rundy i nie zapytać jury o rok 2020? Zastanawiałbym się też, czy redakcja "FF" nie mogłaby sama w wewnętrznym głosowaniu przyznać brakującą nagrodę - już bez klasyfikacji. Taka uznaniowość wyboru, głosowanie w mniejszym gronie, czy złamanie dotychczasowych zasad plebiscytu, dla mnie nie będą problemem. Ja bym to uznał, właśnie dlatego, że 2020 rok był specyficzny. Najważniejsze jest, by Robert został słusznie uhonorowany. To moja prywatna opinia, nie elektora Złotej Piłki, a dziennikarza TVP Sport i fana talentu Lewandowskiego - dodaje Iwański.

 "Nie byłem zadowolony, wprost przeciwnie"

Robert Lewandowski o tym, że nie wygra, dowiedział się tydzień przed galą Złotej Piłki. Mimo to zdecydował się przyjechać do Paryża, aby odebrać specjalną nagrodę za najlepszego strzelca tego roku. Ferre chwalił postawę Polaka w rozmowie z Bildem.

"Robert to nie tylko świetny piłkarz, ale także fantastyczny człowiek. Wiedział zdecydowanie wcześniej, że nie wygra. Nie wiem, ilu piłkarzy w takiej sytuacji przyjechało na galę. A on wciąż był uprzejmy i mądry, to było zachowanie fair play" - powiedział.

Lewandowski po ostatnim meczu Bundesligi (Bayern wygrał z Borussią 3:2, także dzięki dwóm trafieniom Polaka) przyznał na antenie Viaplay, że już ponad tydzień przed galą zdawał sobie sprawę, że w tym roku nie wygra Złotej Piłki i że to na swój sposób przeżywał.

Sekcja Piłkarska #102Chaos we "France Football". Czy Lewandowski jednak dostanie Złotą Piłkę? [SEKCJA PIŁKARSKA #102]

- Po tym, jak dowiedziałem się, jakie są wyniki, smutek był. Choć to, co dzieje się wokół mnie, staram się wyłączać, ale przy meczu tydzień temu nie było to łatwe. Nie powiem, że byłem zadowolony, wprost przeciwnie. Szczególnie gdy jesteś tak blisko i rywalizujesz z tak wielkim piłkarzem, genialnym Messim, a potem słyszysz głosy, że to ty zasłużyłeś na Złotą Piłkę. Oczywiście szanuję to, jak gra Messi i co osiągnął, na jakim jest poziomie. Sam fakt, że mogłem z nim rywalizować, pokazuje mi, na jakim ja jestem poziomie. Doceniam to, ale powiem, że w środku był smutek i trwał nie dzień czy dwa - mówił szczerze napastnik.

Lewandowski ostatecznie zajął drugą lokatę, choć strata do lidera nie była wielka. Do Messiego zabrakło mu 33 punktów. Była to najwyższe miejsce Polaka w historii plebiscytu.

Więcej o: