22-letni polski piłkarz zginął w tragicznym wypadku. "Wysłał go na pewną śmierć"

"Ten, kto go wysłał, wysłał go na pewną śmierć", "Przy takich warunkach ludzie schodzą z miejsc pracy" - mówią bliscy Kacpra oraz pracownicy portu w Świnoujściu na temat dramatycznego zdarzenia, w wyniku którego zmarł 22-letni piłkarz KS Prawobrzeże Świnoujście.

Występujący w niewielkim klubie KS Prawobrzeże Świnoujście. Kacper Tworek zginął 4 listopada w wyniku tragicznego zdarzenia, do którego doszło w porcie w Świnoujście. Piłkarz znajdował się w kabinie suwnicy, która runęła na statek. Mimo wielogodzinnej akcji ratunkowej dopiero w piątek wydobyto ciało 22-latka. 

Zobacz wideo Złota Piłka jak konkurs piękności? Czyli dlaczego Messi wygrał z Lewandowskim

Młody piłkarz zmarł w tragicznym wypadku w porcie w Świnoujściu. Prokuratura bada okoliczności wypadku

Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością. Z wielu klubów spłynęły kondolencję. Temat tragicznego w skutkach wypadku został podjęty w programie "Interwencja" na Polsacie. Najbliżsi Kacpra alarmują o tym, że w całej sprawie mogą być liczne nieprawidłowości. - Było bardzo wietrznie, deszczowo, o godzinie 18 dostaliśmy alerty, żeby zabezpieczyć wolnostojące rzeczy. On nie powinien w ogóle pracować na tej suwnicy w taką pogodę. Ten, kto go tam wysłał, wysłał go na pewną śmierć - zdradziła w rozmowie cytowanej przez interwencja.polsatnews.pl Mariola Jadecka, koleżanka Kacpra.

Legenda Górnika Zabrze nie żyje. Erwin Wilczek miał 81 latErwin Wilczek nie żyje. Rekordzista w liczbie piłkarskich trofeów w polskim futbolu miał 81 lat

Według ustaleń dziennikarzy warunki atmosferyczne w tym dniu był bardzo trudne, wysyłano alerty RCB o silnym wietrze i wydano ostrzeżenie o sztormowaniu. Dodatkowo na statku nie było lukowego, czyli osoby, która jest wsparciem dla operatora suwnicy. - Przy takich warunkach ludzie schodzą z miejsc pracy. Wypisywało się później przerwy wiatrowe, idzie się podpisać na statek. Nic się nie dzieje, żadnych strat finansowych port w tym czasie nie ponosi. Czekali już na następny statek i chcieli przyspieszyć robotę. Nikt nie potrafił podjąć decyzji o tym, żeby po prostu zaprzestać pracy - powiedział anonimowo jeden z pracowników. 

Mateusz ŁazowskiNowe informacje ws. śmierci Łazowskiego. Ratownik TOPR zdradził szczegóły wypadku

Przedstawiciele portu wydali krótkie oświadczenie, w którym twierdzą, że warunki nie wpłynęły na okoliczności wypadku, a sprzęt był sprawny. Nie wyjaśniono, dlaczego nie było lukowego. Aktualnie sprawę bada Prokuratora Okręgowa w Szczecinie. - Postępowanie jest prowadzone w sprawie naruszenia przez osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy przepisów, związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy, którego skutkiem była śmierć pokrzywdzonego. Aktualnie prokuratura oczekuje na wyniki przeprowadzonej sekcji sądowo-lekarskiej, przez biegłych z zakresu medycyny sądowej - poinformowała jej przedstawicielka Alicja Macugowska-Kyszka.

22-letni Kacper Tworek osierocił 4-letniego syna.  

Więcej o: