Naczelny "France Football" mówi o Lewandowskim. "Słyszałem, co powiedział Messi"

- Robert Lewandowski już wcześniej wiedział, że nie wygra Złotej Piłki, a nie wiem ilu zawodników by wtedy przybyło na galę. To było takie fair play - powiedział Pascal Ferre, redaktor naczelny "France Football" w rozmowie z niemiecką gazetą "Bild".

Robert Lewandowski zajął drugie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki 2021 z liczbą 580 głosów. Lepszy okazał się tylko Leo Messi, który otrzymał 33 głosy więcej i tym samym zdobył swoją siódmą Złotą Piłkę w karierze. Lewandowski z kolei otrzymał nagrodę dla najlepszego strzelca 2021 roku - w momencie gali w paryskim Theatre du Chatelet reprezentant Polski miał 64 gole na koncie po 54 meczach, licząc rozgrywki klubowe oraz reprezentacyjne.

Zobacz wideo Złota Piłka jak konkurs piękności? Czyli dlaczego Messi wygrał z Lewandowskim

Redaktor naczelny chwali postawę Roberta Lewandowskiego. "Fantastyczny człowiek"

Pascal Ferre, redaktor naczelny magazynu "France Football" rozmawiał z niemiecką gazetą "Bild" po minionej gali Złotej Piłki w Paryżu. Dziennikarz skorzystał z okazji, aby pochwalić Roberta Lewandowskiego. "Robert to nie tylko świetny piłkarz, ale także fantastyczny człowiek. On już wiedział zdecydowanie wcześniej, że nie wygra. Nie wiem, ilu zawodników by wtedy, mimo wszystko, przybyło na galę. On wciąż był taki miły i taki mądry, to było takie zachowanie fair play" - powiedział.

Ferre odniósł się też do słów Leo Messiego wypowiedzianych tuż po odebraniu Złotej Piłki. Argentyńczyk przyznał wprost, że Robert Lewandowski powinien otrzymać nagrodę za 2020 rok. - Słyszałem, co Messi powiedział na gali. Będziemy o tym rozmawiać i wspólnie się nad tym zastanowimy. Nie mamy zamiaru spieszyć się z podjęciem decyzji i nie zamierzam teraz prognozować. Może... - dodał dziennikarz "France Football".

Wcześniej takiej decyzji francuskiego magazynu domagali się m.in Iker Casillas czy Gary Lineker. Dziennikarze "Bilda" obserwowali Roberta Lewandowskiego podczas środowego treningu Bayernu Monachium. "Nie było u Lewandowskiego widać cienia frustracji. Raczej wydawał się być bardziej zmotywowany" - mogliśmy przeczytać w niemieckiej prasie.

Więcej o: