Kuriozalny mecz w Portugalii! Wyszli w dziewięciu na Benficę! Do przerwy było 7:0!

Coś niesamowitego! Koronawirus zaatakował piłkarzy Beleneses. I to zaatakował tak bardzo, że trener Filipe Cendido miał do dyspozycji tylko dziewięciu piłkarzy! Benfica Lizbona objęła prowadzenie już po 30 sekundach.

Na początek rzućmy okiem w przepisy, a tam jest napisane, że: "zawody nie mogą być rozpoczęte lub kontynuowane, jeśli choć jedna z drużyn ma w swoim składzie mniej niż siedmiu zawodników". Tymczasem Filipe Cendido, trener Belenenses, miał do dyspozycji "aż" dziewięciu piłkarzy, w tym dwóch bramkarzy. Joao Monteiro, rezerwowy golkiper, musiał grać w polu. Tuż przed meczem wykryto 17 przypadków zakażeniem koronawirusa.

Zobacz wideo Włoski dziennikarz zachwyca się Zalewskim. "Kiedyś może być ważnym graczem Romy"

"Powiedzieć, że biednemu zawsze wiatr wieje w oczy, to w tym przypadku nic nie powiedzieć" - już w 1. minucie meczu stwierdził Marcin Pawłowski. Komentator Eleven Sports odniósł się do samobójczego trafienia Eduardo de Sousa Santos, który niefortunnie wybił piłkę tak, że wpadła ona do bramki gospodarzy. 

Wielki powrót Erlinga Haalanda. Jednym golem pobił dwa rekordy [WIDEO]Wielki powrót Erlinga Haalanda. Jednym golem pobił dwa rekordy [WIDEO]

Benfica podwyższyła prowadzenie w 14. minucie, gdy ładną zespołową akcję wykończył Haris Seferović. Ozdobą pierwszej połowy była jednak bramka Juliana Weigla, który huknął zza pola karnego. W 32. minucie było już 4:0, a na listę strzelców wpisał się Darwin Nunez.

W 35. minucie Belenenses miało rzut rożny, który zakończył się... straconą bramką. Świetny kontratak gości wykończył Nunez. Pod koniec pierwszej połowy padły jeszcze dwa gole. Seferović wykorzystał rzut karny za zagranie ręką, a na 7:0 podwyższył Nunez, kompletując hat-tricka. Swoje ósme trafienie w sezonie zdobył po ładnej akcji, w której zamarkował strzał prawą nogą, a huknął z lewej.

"W końcu się doczekał". Tym razem nie Lewandowski. Jedyny gol w meczu Bayernu

Belenenses nie dokończyło meczu

Wydawało się, że druga połowa się nie odbędzie. Piłkarze Benfiki pojawili się na murawie po 15 minutach, zaś zawodnicy Belenenses wyszli z szatni kilka minut później. I to wyszli bez dwóch zawodników. 

Kilkanaście sekund po rozpoczęciu drugiej połowy jeden z zawodników gospodarzy zasygnalizował kontuzje. To oznaczało, że trener Cendido miałby tylko sześciu piłkarzy do gry, więc sędzia zakończył mecz walkowerem.

Benfica ma 31 punktów i jest liderem. Belenenses ma osiem pkt i zajmuje dopiero 16. miejsce.

Więcej o: