Bałagan w Manchesterze United zdaje się nie mieć końca. W poniedziałek z posadą trenera drużyny z Old Trafford pożegnał się Ole Gunnar Solskjaer, którego tymczasowo zastąpił Michael Carrick. W tym czasie jednak władze angielskiego klubu starają się znaleźć szkoleniowca, który poprowadzi zespół do końca sezonu.
W piątek magazyn "The Athletic" przekazał informację, że trenerem Manchesteru United ma zostać Ralf Rangnick. Niemiec, który obecnie jest dyrektorem technicznym w Lokomotiwie Moskwa ma poprowadzić drużynę do końca sezonu, a następnie zostać doradcą zarządu. Zastąpić go ma natomiast już docelowy trener, którym według doniesień medialnych może zostać Mauricio Pochettino.
Doniesienia o zatrudnieniu Rangnicka w Manchesterze United wzbudziła mieszane uczucia u kibiców angielskiego klubu, którzy mają sporo wątpliwości co do tej kandydatury. Tych nie ma jednak Juergen Klopp, który przyznał w jednym z wywiadów, że jego rodak to świetny fachowiec. - To naprawdę doświadczony trener. Od zera zbudował dwa kluby - RB Lipsk i Hoffenheim - stwierdził trener Liverpoolu.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
- Niestety kolejny dobry trener przyjeżdża do Anglii. Manchester United na boisku będzie dobrze zorganizowany. To nie jest dobra wiadomość dla innych zespołów - przyznał Niemiec. - Rangnick jest bardzo ceniony wśród trenerów. Tam, gdzie był, wykonał niesamowitą pracę. Zaczął jako młody człowiek w Stuttgarcie, a potem piął się w górę. Kiedyś mierzyliśmy się w Niemczech. Mógł o tym zapomnieć, ale często dzwonił do mnie do Mainz - podsumował Klopp.
Oficjalnego potwierdzenia przybycia Ralfa Rangnicka na Old Trafford jeszcze nie ma, ale z najbliższym meczu ligowym Manchester United poprowadzi jeszcze Michael Carrick. Wicemistrzowie Anglii zmierzą się w nim w niedzielę z Chelsea na Stamford Bridge.