"France Football" pozwoliło na zmianę głosów w Złotej Piłce. Zwycięzca zna wynik

Już w najbliższy poniedziałek w Paryżu odbędzie się uroczysta gala "France Football" na której wręczona zostanie Złota Piłka. Zwycięzca zna już wyniki głosowania, a z doniesień medialnych wynika, że jurorzy mogli zmienić swoje decyzje do ostatniej chwili.

W poniedziałek w Theatre du Chatelet w Paryżu zdarzy się coś, na co z niecierpliwością czekają fani piłki nożnej na całym świecie. Podczas uroczystej gali magazynu "France Football" zostanie wręczona Złota Piłka.

Zobacz wideo Borek: Ktoś próbuje to Lewandowskiemu wmówić. To jest absurd

Szczególnie na ten moment czekają Polacy, którzy liczą na to, że zwycięzcą plebiscytu zostanie Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu jest obok Leo Messiego największym faworytem do sięgnięcia po tę nagrodę. Media i bukmacherzy są zgodni, że to właśnie jeden z tych zawodników triumfował w głosowaniu jurorów z całego świata. 

Kolejny niebotyczny rekord Lewandowskiego. Nie dokonał tego niktLewandowski znów najlepszy na świecie! Drugi rok z rzędu. Deklasacja

Zwycięzca wie już, że otrzyma Złotą Piłkę. Jurorzy zmieniali głosy. "Przyjęliśmy powtórne zgłoszenie"

Ostateczny termin wysyłania głosów przez jurorów minął dokładnie 24 października. Według najnowszych doniesień medialnych kwestia rozstrzygnięcia rozgrywała się do ostatnich chwil. Sam redaktor naczelny "France Football" potwierdził w rozmowie z portalem WP SportoweFakty, że spora część głosów w plebiscycie wpłynęła do redakcji w ostatnich dwóch dniach głosowania. - Tak dzieje się w każdej edycji, więc w tym roku nie było odstępstwa od normy - przyznał Pascal Ferre.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Niedawno w programie "L'Equipe du soir" poinformowano, że "czterech lub pięciu elektorów zmieniło zdanie i dostali oni zgodę na przesłanie nowej kolejności przed zakończeniem głosowania". Ferre doprecyzował jednak, że rzeczywiście była taka sytuacja, ale mowa tylko o jednej osobie. - Rzeczywiście, zezwoliliśmy na to i przyjęliśmy powtórne zgłoszenie. Nie miało to jednak wpływu na wyniki. To jeden przypadek na 170 głosujących dziennikarzy - powiedział redaktor naczelny "France Football".

Sierd de VosBurza po słowach komentatora w meczu LM. "Pogarda dla widza. Upokarzające"

Francuz potwierdził także, że zwycięzca plebiscytu zna już wynik głosowania. - Zamykamy wydanie w nocy z poniedziałku na wtorek, czyli tuż po gali, dlatego wywiad ze zwycięzcą musiał być przeprowadzony wcześniej - tłumaczył Ferre. Wszystko to spowodowane jest zmianą formuły magazynu "France Football", który w czerwcu tego roku zmienił się z tygodnika na miesięcznik. 

Więcej o: