Kuriozalny samobój. Wykończył to jak rasowy napastnik. "Niewiarygodne!" [WIDEO]

Zamieszanie w polu karnym, a później potężny mierzony strzał pod poprzeczkę obok bezradnego bramkarza - tak gola samobójczego strzelił jeden z zawodników North East United w meczu ligi indyjskiej. To po prostu trzeba zobaczyć.

W ten weekend doszło do inauguracji rozgrywek ligi indyjskiej. Już w drugim spotkaniu nowego sezonu pomiędzy Bengaluru FC a North East United doszło do serii niecodziennych zdarzeń, które zakończył nietypowy samobój. 

Zobacz wideo Ile kluby z Ekstraklasy straciły na pandemii?

Indie. Kuriozalny samobój. Wykończył to jak rasowy napastnik [WIDEO]

Do całej sytuacji doszło w 22. minucie przy wyniku 1:1, kiedy to Bengaluru przeprowadzało akcję ofensywną. Jeden z zawodników gospodarzy chciał dośrodkować piłkę w pole karne, ale uderzył ją na tyle źle, że z jego zagrania wyszedł bardzo groźny strzał, który wylądował na poprzeczce bramce gości. Odbita od obramowania bramki futbolówka wylądowała pod nogami napastnika gospodarzy, ale jego strzał wybronił bramkarz.

Grzegorz Krychowiak strzela kolejnego gola w lidze rosyjskiejGol Krychowiaka okazał się zwycięski! Polak nie zawiódł w najważniejszym momencie

Wtedy do akcji włączył się obrońca North East United Mashoor Shereef Thangalakath, który z ogromną siłą skierował piłkę do własnej siatki obok zdezorientowanego golkipera. Nie do końca wiadomo, co chciał zrobić zawodnik, prawdopodobnie było to nieudane wybicie futbolówki, z którego wyszedł kuriozalny samobój. Na filmie poniżej widać także reakcję zawodnika, który załamany upadł na murawę i przez dłuższy czas nie podnosił się z murawy. "Niewiarygodne!" - mówił komentator tuż po golu.

 

Kilka minut później goście wyrównali na 2:2, ale ostatecznie Bengaluru wygrało 4:2 i jest liderem ligi indyjskiej. Pechowiec Mashoor Shereef zszedł z murawy w 57. minucie. 

Więcej o: