Anglicy grzmią na el. MŚ. "Sadyzm. To nie był mecz piłkarski"

Reprezentacja Anglii pokonała San Marino aż 10:0, ale nawet brytyjskich kibiców ta wygrana mało cieszy. A dziennikarze zastanawiają się, jaki jest sens rozgrywania takich meczów. I pytają, czy aby nie pora na zmiany w systemie eliminacji?

Reprezentacja Anglii eliminacje do mundialu w Katarze zakończyła z przytupem - w poniedziałek drużyna  Garetha Southgate'a wygrała aż 10:0 z San Marino. Ale dzień po meczu wielkiej radości w Anglii nie ma. W zamian jest poczucie lekkiego zażenowania i pytania o sens rozgrywania takich meczów.

Zobacz wideo Zmiennicy zawiedli Paulo Sousę [SEKCJA PIŁKARSKA #99]

"Wygrana 10:0? To tak, jakby dostać kartę płatniczą bez ograniczeń"

Niektórzy wprost twierdzą, że mecz odbył się zupełnie niepotrzebnie. "Drużyna San Marino jest najgorszą, jaką widziałem w międzynarodowym futbolu. Nie umieją nawet podstaw, przytrzymania piłki, blokowania. To sadystyczne" - pisał na Twitterze dziennikarz Paul Hayward. "Można tylko zastanawiać się, czy to w ogóle był mecz piłkarski" - dodał Miguel Delaney z "The Independent". 

Dziennikarze "Daily Mail" nazywają reprezentację Anglię "bezwzględną", a graczy z San Marino "bezradnymi". "Taki scenariusz: ktoś oddaje ci swoją kartę płatniczą, numer pin i mówi »bez ograniczeń«. Możesz pójść do bankomatu i wypłacić wszystko. Co zrobisz? Oczywiście, że poszedłbyś i wypłacił. Cóż, tu w Serravalle, widzieliśmy odbicie tej sytuacji w sporcie" - opisali mecz dziennikarze.

Robert Lewandowski w trakcie meczu Polska - WęgryMamy komentarz PZPN ws. Roberta Lewandowskiego i meczu z Węgrami

"Harry Kane, Captain Maniac-Goal"

Dziennikarze "The Guardian" piszą z kolei o "absurdalnym meczu, który uatrakcyjniło tylko show młodych Anglików". "Zapytamy: kto na tym korzysta? Jak to w ogóle rozwija tę grę? Co z ryzykiem kontuzji? Co z bezwzględnością statystyk? A jednak angielscy kibice śpiewali: Chcemy dziesiątą. Czy myśleli, że to bezsensowne? Pewnie tak, ale świetnie też się przy tym bawili. Takie mecze są jednocześnie bardzo łatwe i szalenie trudne. Wygrywanie ich jest prostsze, niż kiedykolwiek. Tak, jak pokazywanie umiejętności, atletyzmu i sprawności piłkarzy, której musi brakować zawodnikom San Marino" - tłumaczą dziennikarze.

"Trudność to wyciąganie czegoś konstruktywnego z takich okazji" - piszą. I wskazują konkretnie: grę młodych zawodników i zyski Harry'ego Kane'a, którego nazywają "Captain Maniac-Goal". Kane zdobył aż cztery bramki i jest na czele klasyfikacji strzelców z dwunastoma trafieniami w dorobku. 

Mecz Eliminacji Mistrzostw Swiata Polska - Andora w WarszawieReprezentacja Polski Sousy pobiła rekord, który zakłamuje rzeczywistość

Eliminacje do eliminacji? San Marino chciałoby grać z drużynami na swoim poziomie

Czy istnieje dobre rozwiązanie tej sytuacji, które zadowoliłoby takie drużyny, jak San Marino, czy Andora, którą w piątek 4:1 pokonała Polska? - Liga Narodów ma tę zaletę, że daje szansę rywalizacji z drużynami na naszym poziomie, w której możemy strzelić gola, a czasem nawet wygrać - ocenił trener San Marino Franco Varella.

Czy FIFA nie powinna pomyśleć o europejskich meczach rundy wstępnej do eliminacji mistrzostw świata? W Azji, Oceanii i Afryce to zwyczajna procedura.

Tymoteusz Puchacz w trakcie meczu Polska - WęgryJednoznacznie. Paulo Sousa o grze Tymoteusza Puchacza

"Widzę, że są argumenty, że nie powinno być przed tymi eliminacjami meczów kwalifikacyjnych. Ale to sprawia, że zmuszamy się do oglądania drużyn, które w tych preeliminacjach by odpadły. A to, co działo się w Serravalle, naprawdę nie kwalifikuje się jako realna rywalizacja" - stwierdził dziennikarz Miguel Delaney.

I - pół żartem pół serio - podsuwał kolejne pomysły na uatrakcyjnienie rywalizacji: "Może Anglicy powinni móc grać tylko zewnętrzną częścią stopy, a bramki strzelać wolejami? Nie, główki się nie liczą".

Więcej o: