Dwumilionowy europejski kraj blisko historycznego awansu do barażów el. MŚ!

Bez legendarnego Pandeva, selekcjonera Angelovskiego i rozgłosu w miejscowych mediach - w takich okolicznościach reprezentacja Macedonii Północnej jest o krok od osiągnięcia kolejnego historycznego wyniku. Zwycięstwo w niedzielę z Islandią zapewni Macedończykom udział w barażach o mistrzostwa świata. Tak blisko mundialu Macedonia Północna jeszcze nie była!

Czerwiec 2021 był historycznym miesiącem dla macedońskiej piłki. Przełożone o rok Euro 2020 było pierwszym wielkim turniejem piłkarskim, na którym zaprezentowała się Macedonia Północna - kraj, który powstał dopiero w 1991 roku po rozpadzie Jugosławii. Małe bałkańskie państewko o liczbie ludności (nieco ponad 2 miliony mieszkańców) tylko nieznacznie większej od Warszawy.

Zobacz wideo To może być nowa gwiazda reprezentacji Polski. "Euforia wśród kibiców"

Prowadzeni przez selekcjonera Igora Angelovskiego oraz 38-letniego Gorana Pandeva, byłego gwiazdora Lazio i Interu Mediolan, na Euro zagrali dzięki Lidze Narodów i wygranym barażom - skorzystali z dodatkowej ścieżki, jaką dała UEFA najsłabszym krajom. Dla najsłabszych reprezentacji (z dywizji D Ligi Narodów) przewidziano jedno miejsce na mistrzostwach Europy, a Macedonia Płn. w półfinale baraży pokonała Kosowo 2:1, by w finale pokonać na wyjeździe Gruzję 1:0. Na mistrzostwach, choć przegrali wszystkie trzy spotkania - z Austrią (1:3), Ukrainą (1:2) i Holandią (0:3), wstydu swojej ojczyźnie nie przynieśli.

Być może jeszcze większego wyczynu Macedończycy dokonali tuż przed mistrzostwami, gdy w świetnym stylu rozpoczęli kolejne eliminacje do MŚ w Katarze, sensacyjnie zwyciężając na wyjeździe z Niemcami 2:1. - Ta wygrana jest równa zakwalifikowaniu się na mistrzostwa Europy. Mam nadzieję, że tym triumfem będzie żył cały naród – mówił po meczu zachwycony selekcjoner Angelovski.

W kraju zapanowała euforia, a jednym z jej efektów był... macedoński dowód osobisty dla pudłującego na potęgę w tym spotkaniu napastnika reprezentacji Niemiec Timo Wernera.

Później Werner na Macedończykach mocno się odegrał – dwoma golami wziął udział w wysokim zwycięstwie Niemców w Skopje 4:0.

Nowa era uwagi Macedończyków nie zbiera. Czy bez Pandeva i Angelovskiego można walczyć o mundial?

Po Euro 2020 Macedończycy musieli się dostosować do nowej rzeczywistości. Już bez swojej supergwiazdy Gorana Pandeva, który zakończył reprezentacyjną karierę, a także autora największych dotąd sukcesów macedońskiej kadry, selekcjonera Igora Angelovskiego, którego po mistrzostwach zastąpił na tym stanowisku Blagoja Milevski. Milevski to nieznany szerszej publiczności 50-letni trener, który dotychczas prowadził macedońską młodzieżówkę, a wcześniej Vardar Skopje i izraelski Ashdod.

Być może właśnie to wyhamowało entuzjazm do futbolu w macedońskim społeczeństwie. Po czwartkowym zwycięstwie z Armenią (5:0), które pozwoliło wrócić Macedonii Północnej przed Rumunię, na drugie miejsce w grupie J, w macedońskich mediach próżno szukać więcej niż krótkiej notki prasowej na temat tego spotkania. Ot, pojechali i wysoko wygrali. Zdecydowanie więcej można za to znaleźć materiałów o piłce ręcznej czy koszykówce.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl!

„Nowa" reprezentacja Macedonii Północnej wydaje się nie wywoływać u rodaków większych emocji, tym bardziej, że zaczęła ona bardzo przeciętnie – remisy z Armenią, Islandią i Rumunią na początek kadencji Milevskiego wywołały u Macedończyków sporo wątpliwości. Humory poprawiły dopiero pewne zwycięstwa nad Liechtensteinem (5:0) i Armenią (4:0), nawet jeśli zostały one przedzielone wysoką porażką z Niemcami (0:4). Fakty są jednak takie, że po Euro najsilniejszym pokonanym przez Macedończyków drużyną jest właśnie Armenia, a to nie wróży najlepiej w kontekście ewentualnych baraży.

W niedzielę Macedonia Północna rozegra mecz o wszystko w Skopje z reprezentacją Islandii. Na potknięcie zespołu Milevskiego czyha Rumunia, która ma tylko punkt mniej, a zmierzy się z najsłabszym w grupie Liechtensteinem. Macedończycy mają jednak wszystko w swoich rękach i stoją przed szansą na historyczny sukces, bo przecież na mundial w Katarze i do baraży awansują łącznie 22 zespoły, czyli mniej niż na ostatnie mistrzostwa Europy - na które Macedończycy i tak dostali się "bocznymi drzwiami", bo w samych eliminacjach zajęli 3. miejsce w grupie z 14 pkt (za Polską i Austrią, a tyle samo punktów miała czwarta Słowenia). Jak do tej pory Macedonia Płn. najwyżej w el. MŚ była na czwartym miejscu w grupie, a teraz może być druga. Może to ponownie wywoła futbolową gorączkę w tym małym bałkańskim kraju.

Więcej o:
Copyright © Agora SA