UEFA ogłosi bojkot. Federacje odejdą z FIFA. Piłce nożnej grozi schizma

20 grudnia odbędzie się głosowanie, w trakcie którego przedstawiciele reprezentacji zrzeszonych w FIFA będą opowiadać się za lub przeciw organizacji mistrzostw świata co dwa lata. Jak dotąd w tej kwestii pojawiło się mnóstwo wątpliwości, które Gianni Infantino stara się sukcesywnie rozwiewać. Kilkanaście europejskich reprezentacji rozważa nawet odejście z FIFA.

Cała sprawa rozpoczęła się w maju tego roku, kiedy to Saudyjska Federacja Piłki Nożnej zaproponowała organizowanie mistrzostw świata co dwa lata. Gianni Infantino miał przyjąć ten pomysł z aprobatą, po czym zlecił swojemu szefowi działu rozwoju światowego futbolu, Arsene'owi Wengerowi przygotowanie raportu analizującego korzyści płynące z tej propozycji, prosząc go jednocześnie o rozwiązania w celu uszeregowania kalendarza.

Zobacz wideo Ogromne zamieszanie wokół Superligi. Gościem Dominika Wardzichowskiego był Grzegorz Kita

Wielkie wietrzenie szatni Juventusu już zimą. To już będzie inna drużynaWielkie wietrzenie szatni Juventusu już zimą. To już będzie inna drużyna

Różne alternatywy i propozycje

Pierwszą możliwą alternatywą było rozmieszczenie turniejów kontynentalnych (Euro, Copa America, Gold Cup) w równych odstępach czasowych. Druga opcja zakładała próbę skrócenia faz eliminacyjnych, aby dać klubom możliwość zatrzymania swoich zawodników na tak długi okres, jak to tylko możliwe.

20 grudnia FIFA rozpocznie głosowanie na corocznym zgromadzeniu, którego tematem przewodnik będzie organizacja mistrzostw świata od 2026 roku w dwuletnich odstępach. Obecnie Gianni Infantino zarządza prognozami głosowania w 166 z 211 krajów, które tworzą "mapę świata" w piłce nożnej. Problem jednak tkwi w tym, że najsilniejsze związki piłkarskie, czyli UEFA i CONMEBOL zajęły stanowisko przeciwko tej propozycji.

Infantino wspominał o trudnościach, które będzie trzeba wyeliminować, aby pomysł ten mógł wejść w życie. Na początek zaproponował reformę kalendarza, w ramach której miałoby dochodzić do zaledwie dwóch przerw reprezentacyjnych w sezonie - w marcu i październiku. Inną opcją jest ustanowienie "miesiąca drużyn narodowych", w trakcie którego rozgrywane byłyby wszystkie mecze zespołów narodowych. Taki pomysł miałby sprawić, że kluby traciłyby swoich piłkarzy na około 30 dni w roku, a nie jak do tej pory na 50 dni.

Model z większymi możliwościami

Arsene Wenger tłumaczył, że "ten model daje więcej możliwości świętowania i udziału w mundialach większej liczbie krajów. Rzeczywistość jest taka, że gdy zdecydowano się na okres 4 lat, było 40 drużyn. A obecnie do FIFA przyłączonych jest 211 krajów". Były menedżer Arsenalu poszedł krok dalej i wskazał na zmianę trendu w kulturze spędzania wolnego czasu młodych ludzi.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

- Zawodnicy chcą brać udział w znaczących meczach, a nie takich, które są mniej istotne. Jeśli otrzymują propozycję zostania mistrzem świata, nawet przez 10 minut, to zgodzą się zagrać o taką stawkę. Trzeba dać więcej możliwości tego typu, bo zmieniło się postrzeganie czasu i młodsze pokolenie chce się dużo więcej bawić - tłumaczył Francuz.

Słowa Wengera są sprzeczne z opinią Philippa Lahma, który pracuje w UEFA i przyznał, że możliwość nazywania się mistrzem świata mogłaby być dla wielu drużyn czymś mniej znaczącym. - Grecy nazywali się mistrzami Europy przez cztery lata, od 2004 do 2008 roku. Portugalczycy mieli ten przywilej przez pięć lat, a Hiszpania przez osiem. Przyspieszenie cyklu sprawiłoby, że wiele doświadczeń i wspomnień będzie wymiennych. Coroczny turniej byłby jak dodatkowy kanał w mediach społecznościowych. Bycie mistrzem straciłoby na wartości - przyznał.

Sergio Ramos, nowy piłkarz PSG. Źródło: PSG oficjalna strona"L'Equipe" ujawnił zarobki Ramosa. PSG wcale nie płaci tak dobrze?

Prezes UEFA Aleksander Ceferin i Alejandro Domínguez, prezes CONMEBOL odmawiają przyjęcia propozycji Infantino, ponieważ zdewaluuje to ich kontynentalne rywalizacje i stracą pieniądze. Ponadto kalendarz z październikiem jako "miesiącem reprezentacji narodowej" ograniczyłby przepływ dochodów z dnia meczowego do jednego okresu w roku, komplikując stabilność finansową wielu federacji.

Kilkanaście europejskich reprezentacji rozważa odejście z FIFA, jeśli w końcu nastąpi zatwierdzenie tego nowego scenariusza. Najsilniejsze pod tym względem okazały się drużyny skandynawskie. "Jeżeli większość w FIFA zdecyduje się przyjąć propozycję dotyczącą odbywających się co dwa lata Mistrzostw Świata FIFA, nordyckie związki piłkarskie będą musiały rozważyć więcej działań i scenariuszy, które są bliższe naszym podstawowym wartościom, niż przedstawia obecna propozycja FIFA" – czytamy we wspólnym oświadczeniu Danii, Szwecji, Norwegii, Finlandii, Islandii i Wysp Owczych. Kraje, które odejdą z FIFA, mogą liczyć na poparcie prezydenta UEFA, który już wspomniał o możliwości zbojkotowania mistrzostw świata przez Europę, jeśli Infantino będzie naciskać na rewizję harmonogramu meczów reprezentacji

Więcej o: