Prokuratura postawiła zarzuty ws. śmierci Emiliano Sali. "Udał się na wakacje do Paryża"

Prokuratura w Cardiff postawiła zarzuty Davidowi Hendersonowi, organizatorowi lotu Emiliano Sali. Doświadczony pilot z Hobham zatrudnił niewykwalifikowanego pilota Davida Ibbotsona, a sam udał się na wakacje z żoną do Paryża - informuje BBC.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Emiliano Sala leciał 22 stycznia 2019 roku z francuskiego miasta Nantes do walijskiego Cardiff, aby podpisać kontrakt z nowym klubem. W trakcie podróży doszło do katastrofy lotniczej, a samolot znalazł się na dnie kanału La Manche. Wrak samolotu został odnaleziony 3 lutego 2019 roku przez prywatną firmę detektywistyczną. Cardiff jak dotąd nie wypłaciło obiecanych w ramach funduszu powierniczego pieniędzy rodzinie (fundusz został uruchomiony w ramach upamiętnienia Sali), a darowizna została anulowana bez wyjaśnienia. "Nie usłyszeli ani słowa wyjaśnienia, dlaczego zdecydowano się na wycofanie oferty" - mówił agent rodziny Argentyńczyka, Javier Canosa. 

Zobacz wideo Maciej Skorża zobaczył skład Legii i nagle zmienił plan. Piłkarz Lecha ujawnia

Media: Organizator lotu Emiliano Sali zatrudnił niewykwalifikowanego pilota

BBC poinformowało, że prokuratura w Cardiff postawiła zarzuty Davidowi Hendersonowi, który organizował lot Emiliano Sali z Nantes do Cardiff i z powrotem. Doświadczony pilot z Hobham zatrudnił Davida Ibbotsona, który nie był odpowiednio wykwalifikowany i kompetentny. Anglik udał się wtedy z żoną na wakacje do Paryża. Pod adresem Ibbotsona pojawiły się dwa naruszenia procedur, które zostały zgłoszone przez tamtejszy Urząd Lotnictwa Cywilnego (CAA). Brytyjczyk nie miał też uprawnień do roli pilota komercyjnego.

Prokurator Martin Goudie stwierdził, że David Henderson zignorował niekompetencję Ibbotsona i był świadomy braku odpowiednich kwalifikacji. Oskarżony odpowiedział, że nie znał pełnej dokumentacji licencji i uprawnień Ibbotsona, a prokurator uznał to za kłamstwo. "Z dowodów, które otrzymaliśmy, jasno wynika, że pan Henderson dobrze znał pana Ibbotsona i wiedział, że ma braki, omawiając wspólnie jego kwalifikacje" - dodał Goudie.

Henderson tuż po katastrofie lotniczej napisał wiadomość do właściciela samolotu Piper Malibu, Faya Kelly'ego. "David rozbił samolot zeszłej nocy. Pasażer był znanym piłkarzem, więc obawiam się sporego śledztwa. Zanim na cokolwiek odpowiemy, potrzebujemy porady prawnej. Odpowiedz mi jak najszybciej" - czytamy. David Ibbotson zginął w katastrofie lotniczej, ale w przeciwieństwie do Sali, nie znaleziono jego zwłok. Następna rozprawa ws. śmierci Emiliano Sali w Cardiff odbędzie się za dwa tygodnie.

Więcej o: