Wielki powrót Roberta Lewandowskiego. Polak znów na szczycie, ale nie sam

Robert Lewandowski dzięki strzeleniu dwóch bramek z Bayerem Leverkusen awansował w klasyfikacji Złotego Buta na pierwsze miejsce, które obecnie zajmuje wspólnie z Karimem Benzemą i Erlingiem Halandem

Robert Lewandowski nie trafił do siatki w dwóch meczach Bundesligi z rzędu - z Greuther Fuerth i Eintrachtem Frankfurt. W niedzielę Polak w końcu odblokował się, strzelając dwie bramki Bayerowi Leverkusen, a jego Bayern rozgromił rywala na wyjeździe aż 5:1. Dwa trafienia Lewandowskiego znacznie poprawiły jego sytuację w klasyfikacji Złotego Buta w sezonie 2021/22.

Zobacz wideo Fatalne informacje dla Lewandowskiego ws. Złotej Piłki! "Mają krótką pamięć"

Kacper Kozłowski najdroższym graczem w ekstraklasie. Jest droższy niż cztery klubyWielki transfer reprezentanta Polski? A to mógłby być tylko przystanek. Di Marzio pewny

Reprezentant Polski wykorzystał to, że w ten weekend Karim Benzema nie mógł poprawić swojego dorobku, ponieważ mecz Realu Madryt z Athletikiem Bilbao został przełożony ze względu na późne powroty ze zgrupowania kadry reprezentantów Ameryki Południowej, którzy na co dzień występują w zespole Carlo Ancelottiego. 

Lewandowski zrównał się w liczbie goli (dziewięć) z francuskim napastnikiem Realu. Tyle samo trafień ma również Erling Haaland, który w weekend podobnie jak Polak, dwa razy pokonał bramkarza rywali. Wszyscy trzej piłkarze są na czele klasyfikacji Złotego Buta.

Czołówka klasyfikacji Złotego Buta w sezonie 2021/22:

1. Karim Benzema - 9 goli (18 pkt.)

    Erling Haaland - 9 goli (18 pkt.)

    Robert Lewandowski - 9 goli (18 pkt.)

Czesław Michniewicz i Ricardo PereiraJednoznacznie o przyszłości Czesława Michniewicza w Legii Warszawa. "To nie kryzys"

Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie Lewandowski pierwszy raz w historii wygrał nagrodę Złotego Buta. Trofeum odebrał na uroczystej gali w Monachium. Napastnik Bayernu strzelił wówczas rekordowe 41 goli w Bundeslidze, zdobywając 82 pkt. (gole w pięciu czołowych ligach europejskich są mnożone razy dwa), wyprzedzając Lionela Messiego z Barcelony (30 bramek, 60 pkt.) i Cristiano Ronaldo z Juventusu (29 bramek, 58 pkt.).

W ligach spoza TOP5 obowiązuje współczynnik 1,5x - co znacznie utrudnia sięgnięcie po trofeum. Dodajmy, że liga francuska zajmuje obecnie 6. miejsce w klasyfikacji. Na piątą lokatę natomiast wskoczyła liga portugalska.

Więcej o: