Boniek do szefa FIFA: Gianni, jeśli chcesz, żeby ci wytłumaczył, zadzwoń do mnie

"Gianni jeśli chcesz, żebym wytłumaczył, zadzwoń do mnie" - napisał Zbigniew Boniek, odnosząc się do wypowiedzi prezydenta FIFA Gianniego Infantino, który nie widzi przeszkód w tym, aby organizować mundial co dwa lata.

W ostatnich tygodniach FIFA przedstawiła pomysły reorganizacji światowej piłki. Prawdopodobnie najbardziej krytykowany jest plan organizacji mundialu co dwa lata. Wiele ekspertów twierdzi, że tak duża reforma przewróciłaby kalendarz rozgrywek. Dodatkowo w połączeniu z faktem, że od 2026 roku w mistrzostwach świata będzie brało udział 48 reprezentacji, znacząco wpłynęłoby to na atrakcyjność światowego czempionatu. 

Zobacz wideo Kulesza: Dlaczego wygrałem? Trzeba pytać delegatów. Boniek: Polska piłka ma we mnie przyjaciela

Boniek przeciwko mundialowi co dwa lata. "Gianni, jeśli chcesz, żeby ci wytłumaczył, zadzwoń do mnie"

Szefowie FIFA twierdzą inaczej. Prezydent federacji Gianni Infantino powiedział, że skoro Super Bowl może być organizowane, co roku, dlaczego zatem nie organizować mundialu co dwa lata. Do sprawy odniósł się także Zbigniew Boniek, który obecnie jest wiceprezydentem UEFA. "Gianni jeśli chcesz, żebym wytłumaczył, zadzwoń do mnie" - napisał na Twitterze, komentując jeden z wpisów, w którym cytowana była powyższa wypowiedź Infantino. 

Boniek już wcześniej krytykował ten pomysł. Były prezes PZPN był kilka tygodni temu gościem podcastu Deejay Football Club. -  Skąd to się wzięło? To pomysł z domu dla chorych psychicznie. Jeśli tak się stanie, nie będzie miejsca na inne rozgrywki, a drużyny narodowe musiałyby się rozwiązać. To pomysł Wengera? Uwielbiam go, ale chyba źle spał - skomentował pomysł, którego jednym ze zwolenników jest Arsene Wenger

Zaledwie kilkadziesiąt osób wybrało się do strefy kibica przy Arenie Lublin by obejrzeć ostatni mecz reprezentacji Polski na mundialu. Mecz z gatunku tych, które muszą się odbyć. Polacy z spotkaniu o honor pokonali Japonię 1:0 po golu byłego piłkarza Górnika Łęczna. Jednak wielkiej radości wśród zgromadzonych w strefie kibiców nie było. Trudno się dziwić bo Polacy już wcześniej pozbawili się szans na awans do dalszej fazy turnieju. Mecz z Japonią był więc tylko spotkaniem o honor. Strefa kibica ma działać nadal jednak trudno spodziewać się by przyciągała tłumy. Najwięcej kibiców było właśnie na dwóch pierwszych meczach Polaków - z Senegalem i Kolumbią. pko


Mundial co dwa lata? Nie! Będzie co roku! FIFA zamorduje mistrzostwa Europy

Więcej o: