Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Brytyjskie media grzmią. Przerażające sceny na Wembley. "Rasistowskie dranie"

Brytyjskie media szeroko opisały i skomentowały zamieszki, do jakich doszło w trakcie wtorkowego meczu Anglia - Węgry w Londynie. "To była ponura, toksyczna, czasami surrealistyczna noc na Wembley" - czytamy w "The Guardian".

Reprezentacja Anglii zremisowała na Wembley z Węgrami 1:1 w 8. kolejce eliminacji do mistrzostw świata. Goście objęli prowadzenie w 24. minucie po golu Rolanda Sallaia z rzutu karnego. 13 minut później do remisu doprowadził John Stones.

Zobacz wideo Kuriozalna zmiana Paulo Sousy. Nikt się tego nie spodziewał

O tym meczu jednak mówić się będzie nie w kontekście niespodziewanego wyniku, a zamieszek na trybunach. Na początku meczu w sektorze zajmowanym przez węgierskich kibiców doszło do bójki grupy chuliganów z policją. Chwilę wcześniej węgierscy kibice wygwizdali i wybuczeli angielskich zawodników, którzy uklęknęli przed pierwszym gwizdkiem sędziego.

Awantura w węgierskim sektorze również miała rasistowskie podłoże, bo, jak poinformowała londyńska policja, funkcjonariusze pojawili się na trybunach po zgłoszeniu jednego ze stewardów. Ten oskarżył jednego z pseudokibiców o rasistowskie obelgi. Incydent na Wembley został szeroko opisany i skrytykowany przez brytyjskie media.

"Tuż po rozpoczęciu meczu węgierscy kibice w większości ubrani w czarne koszulki z narodowymi elementami rozpoczęli bójkę ze stewardami. Na miejscu pojawiła się policja, która w walce użyła pałek. W odpowiedzi chuligani przeskoczyli przez barierki, ominęli stewardów i rozpoczęli walkę z policją, wpychając ją z powrotem do tunelu, prowadzącego na trybunę" - czytamy w relacji na BBC.

Kamil Glik i Kyle WalkerOficjalnie: Jest decyzja FIFA ws. oskarżenia Glika o rasizm!

"Po zamieszkach doszło do kilku aresztowań zarówno w trakcie meczu jak i po jego zakończeniu. Wśród zarzutów pojawiają się te o zakłócaniu porządku w przestrzeni publicznej oraz te na tle rasistowskim" - relacjonuje Sky Sports.

"Wstyd dla Węgier"

"Niestety mecz zostanie zapamiętany przede wszystkim z powodu zamieszek na trybunach, a śledztwo w tej sprawie jest nieuniknione. Krótkowzroczni działacze FIFA mogli przekonać się, jak ich nieumiejętność nałożenia odpowiedniej kary na węgierskich chuliganów zachęciła ich do dalszych złych zachowań. Ponad 1000 węgierskich kibiców zgromadzonych w sektorze wyrażało niechęć do symbolicznego gestu Anglików, wznosiło homofobiczne hasła i gwizdało w czasie brytyjskiego hymnu. 'Rasistowskie dranie, tym właśnie jesteście' - niosło się w odpowiedzi od angielskich kibiców" - czytamy w "The Times".

"To, co we wtorek wydarzyło się na Wembley, przypomniało finał mistrzostw Europy, gdy kibice bez biletów wdarli się na trybuny i wywołali zamieszki. Chuligani w kominiarkach, którzy zaatakowali stewardów i policjantów, są powodem do wstydu dla Węgier" - to z kolei cytat z "The Telegraph".

"Przyjechaliśmy po futbol. To, co dostaliśmy przez 10 minut od wyjścia piłkarzy na boisko, było brutalnym starciem kultur. To była zaciekła walka między pięściami przyjezdnych kibiców a pałkami liberalnej sprawiedliwości. Ultrancjonalistyczne zbiry kontra policja. To była ponura, toksyczna, czasami surrealistyczna noc na Wembley" - opisuje wydarzenia "The Guardian".

"To były przerażające sceny. Tuż na początku meczu grupa około 20 stewardów musiała sobie radzić z rozsierdzonymi chuliganami, którzy atakowali z każdej strony" - napisało "The Sun".

Mecz Albania - Polska.Znamy kulisy przerwania meczu. Członek kadry Sousy wziął mikrofon i zaczął mówić do kibiców

To nie pierwsze takie problemy z węgierskimi chuliganami w tych eliminacjach. 2 września w Budapeszcie, gdzie Anglicy wygrali 4:0, miejscowi pseudokibice rasistowsko obrażali zawodników gości. Okrzyki i przyśpiewki okazały się dla Węgrów kosztowne. Po przeprowadzeniu śledztwa na federację została nałożona kara finansowa, a reprezentacja Marco Rossiego niedawny mecz z Albanią zagrała przy pustych trybunach.

Za tamte wydarzenia Węgrów ukarano zamknięciem stadionu na dwa mecze. Jeden z nich był zawieszony na dwa lata. Po tym, co wydarzyło się we wtorek na Wembley, można być niemal pewnym, że ta kara zostanie odwieszona. FIFA stanowczo potępiła zamieszki i już zapowiedziała, że przeprowadzi w tej sprawie śledztwo, które obejmie też wydarzenia na stadionie w Tiranie w trakcie meczu Albania - Polska.

Więcej o: