Błąd bramkarz i Polska traci zwycięstwo w 95. minucie meczu! Euro U21 się oddala, igrzyska też

Po szalonym meczu reprezentacja Polski do lat 21 zremisowała na wyjeździe z Węgrami 2:2 w eliminacjach do młodzieżowych mistrzostw Europy. Drużyna Macieja Stolarczyka straciła zwycięstwo w doliczonym czasie gry po dużym błędzie bramkarza.

Po wrześniowej porażce z Izraelem (1:2) w Lublinie mecz w Szegedzie z Węgrami był dla młodzieżowej reprezentacji Polski kluczowy w walce o mistrzostwa Europy. Ewentualna porażka sprawiłaby, że zespół Macieja Stolarczyka bardzo oddaliłby się od turnieju, który odbędzie się latem 2023 roku w Rumunii i Gruzji.

Zobacz wideo "Wokół kadry Sousy zrobiło się spokojniej. Te mecze trzeba wygrać"

Pierwsza połowa w wykonaniu naszej reprezentacji była bardzo obiecująca. Drużyna Stolarczyka oddała osiem strzałów (trzy celne), będąc zespołem wyraźnie lepszym od przeciwnika. Chociaż naszym piłkarzom okazji do strzelenia gola nie brakowało, to nieskuteczność sprawiła, że do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis.

W 48. minucie to Węgrzy niespodziewanie objęli prowadzenie. Prawą stroną boiska pobiegł Csaba Bukta, który dośrodkował w pole karne, a tam błąd naszej obrony wykorzystał Andras Nemeth. 19-letni napastnik Genku pokonał Filipa Majchrowicza uderzeniem z kilku metrów.

Rok bez Camp Nou. Piłkarze Barcelony przeniosą się na inny obiektRok bez Camp Nou. Piłkarze Barcelony przeniosą się na inny obiekt

Polacy się nie załamali i ponownie przejęli inicjatywę na boisku. W 60. minucie z pomocą przyszedł nam rywal, który zagrał ręką we własnym polu karnym. Chwilę później rzut karny na gola pewnie zamienił Adrian Benedyczak.

Szalony mecz polskiej młodzieżówki

Szczęście nas nie opuszczało. Niedługo po wyrównującym golu na naszą bramkę uderzał Nemeth, a piłka na szczęście odbiła się od słupka. W 81. minucie z prawej strony w węgierskie pola karne podał Konrad Gruszkowski, a po indywidualnej akcji gola strzelił Marcel Wędrychowski. Wtedy wydawało się, że zwycięstwo jest już na wyciągnięcie ręki.

W samej końcówce nasi zawodnicy nie potrafili jednak utrzymać rywali z dala od własnej bramki. W 89. minucie bardzo groźny strzał oddał Tamas Kiss, a doskonałą interwencją popisał się Majchrowicz. Chwilę później z boiska wyleciał Michał Skóraś, który wdał się w przepychankę z rywalami, za co został ukarany drugą żółtą kartką. Chwilę później siły na boisku się wyrównały. Po dobrym podaniu i kontrataku sam na węgierską bramkę mknął Filip Marchwiński, którego na murawę powalił Samuel Major, za co musiał zostać ukarany czerwoną kartką.

Euforia w Newcastle. Kibice zachwyceni zmianą właściciela i nadejściem nowej ery [WIDEO]19 klubów Premier League oburzonych po sprzedaży Newcastle. Będzie pilne spotkanie

Niestety Polacy nie dotrzymali prowadzenia do końca, a nerwowa gra w końcówce zemściła się na nas. W piątej minucie doliczonego czasu gry błąd popełnił Majchrowicz. Bramkarz Radomiaka niepotrzebnie wyszedł na 16. metr do wrzutki w nasze pole karne. Majchrowicz zostawił pustą bramkę, źle piąstkował, a piłka spadła na nogę Nemetha, który w ostatniej chwili doprowadził do wyrównania. Zmierzającej do bramki piłki z linii nie dał rady wybić Maik Nawrocki.

We wtorek drużyna Stolarczyka zagra w Kielcach z San Marino. Do mistrzostw Europy, na których będzie można wywalczyć awans do igrzysk olimpijskich w Paryżu, awansuje zwycięzca grupy. Druga drużyna w grupie eliminacyjnej wywalczy udział w barażach.

Tabela grupy B po trzech kolejkach:

  1. Niemcy, 9 punktów
  2. Izrael, 6 punktów
  3. Polska, 4 punkty
  4. Węgry, 4 punkty
  5. Łotwa, 3 punkty
  6. San Marino, 0 punktów
Więcej o: