Szalony mecz o finał LN! Co za pogoń od 0:2! Morderczy cios w 90. minucie

Od 0:2 do 3:2! Tak wygrywają mistrzowie świata! Reprezentacja Francji pokonała w Turynie Belgię 3:2 w drugim półfinale piłkarskiej Ligi Narodów. Zwycięstwo "Trójkolorowym" zapewnił w 90. minucie Theo Hernandez. W niedzielnym finale Francja zmierzy się na San Siro z Hiszpanią!

Cóż to było za spotkanie w Turynie! Choć rozkręcało się długo, to koniec końców musiało zadowolić nawet najbardziej wybrednego kibica. Belgowie prowadzili już 2:0, a w 87. minucie cieszyli się z gola na 3:2, a po chwili na ich twarzach mogły się pojawić jedynie łzy smutku. A decydujące trafienie dla słabiutkich przed przerwą i znakomitych po przerwie mistrzów świata zaliczył ten, po którym mało kto się tego spodziewał. Niespodziewanym bohaterem "Trójkolorowych" okazał się grający dopiero drugi mecz w kadrze narodowej Theo Hernandez, który potężnym strzałem ze skraju szesnastki dał Francuzom awans do wielkiego finału.

Zobacz wideo "Wokół kadry Sousy zrobiło się spokojniej. Te mecze trzeba wygrać"

Podwójny cios Belgów

Mecz na Juventus Stadium w Turynie miał wyłonić drugiego finalistę Ligi Narodów, który w niedzielę zagra w finale na San Siro w Mediolanie z Hiszpanią. "La Roja" dzień wcześniej zdołała doprowadzić do wielkiego rozczarowania gospodarzy turnieju finałowego Włochów, pokonując ich 2:1.

Spotkanie rozpoczęło się od znakomitej szansy dla reprezentacji Belgii. Już w pierwszych minutach fatalnego błędu Julesa Kounde nie wykorzystał jednak Kevin De Bruyne, którego strzał z kilku metrów kapitalnie obronił Hugo Lloris. Później swoje niezłe szanse mieli także Francuzi, ale Kylian Mbappe czy Benjamin Pavard nie potrafili otworzyć wyniku spotkania.

Z czasem tempo gry spadło, a okazji bramkowych brakowało. Dopiero w końcówce pierwszej połowy Belgowie zadali jednak mistrzom świata dwa ciosy, po których wyszli na prowadzenie 2:0 i zrobili dwa duże kroki do niedzielnego finału. Najpierw, w 37. minucie gry, świetną akcją indywidualną popisał się Yannick Carrasco, który z lewego skrzydła ściął z piłką do środka w pole karne, zwiódł Benjamina Pavarda i płaskim strzałem w krótki róg bramki zaskoczył Hugo Llorisa.

Cztery minuty później błysnął Romelu Lukaku, który po podaniu Kevina De Bruyne fantastycznie poradził sobie z Lucasem Hernandezem i z ostrego kąta huknął pod poprzeczkę francuskiej bramki, powiększając przewagę swojej drużyny. 

Lewandowski o krok od kosmicznego rekordu. Może go pobić już z San MarinoLewandowski o krok od kosmicznego rekordu. Może go pobić już z San Marino

Wielki powrót Francji, szalona końcówka w Turynie

Po zmianie stron Francja podniosła się jednak w wielkim stylu. Dwukrotnie niecelnie uderzał Paul Pogba, w znakomitej sytuacji z kilku metrów spudłował Antoine Griezmann, a próbę Karima Benzemy obronił pewnie Thibaut Courtois. 

Po godzinie gry mistrzowie świata dopięli swego, zdobywając bramkę kontaktową. Kylian Mbappe dograł piłkę z lewej strony boiska do Karima Benzemy, a ten świetnie odwrócił się z piłką w polu karnym i strzałem w długi róg pokonał klubowego kolegę z Realu Madryt

Francuzi poszli za ciosem i już w 69. minucie był remis, gdy w polu karnym Youri Tielemans w niegroźnej sytuacji nierozsądnie kopnął Antoine'a Griezmanna. Sędzia Daniel Siebert po interwencji VAR podyktował rzut karny, a ten na gola wyrównującego zamienił Kylian Mbappe.

Końcówka meczu to nieprawdopodobny rollercoaster. Najpierw uderzenie Kevina De Bruyne kapitalnie obronił Lloris, ale równie udaną interwencją popisał się chwilę później Courtois, odbijając piłkę po strzale Aureliena Tchouameniego. 

W 87. minucie wydawało się, że Belgowie zadali decydujący cios w tym spotkaniu, gdy po dośrodkowaniu Yannicka Carrasco do siatki po raz drugi trafił Romelu Lukaku, ale po analizie VAR okazało się, że napastnik Chelsea był na minimalnym spalonym. Kilkadziesiąt sekund później w odpowiedzi w poprzeczkę z rzutu wolnego uderzył Paul Pogba.

Gdy wydawało się, że o zwycięzcy tego półfinału zadecyduje dogrywka, mistrzowie świata pokonali Thibauta Courtoisa po raz trzeci! Grający dopiero drugi mecz w reprezentacji Theo Hernandez po składnej akcji zespołowej huknął perfekcyjnie z 15 metrów i dał swojej drużynie narodowej awans do wielkiego finału Ligi Narodów. 

Po fantastycznym spotkaniu Francja pokonała Belgię 3:2 i to ona zmierzy się w niedzielę na San Siro w Mediolanie z Hiszpanią o zwycięstwo w Lidze Narodów. Belgom pozostaje mecz o trzecie miejsce z Włochami.

Więcej o: