Dariusz Szpakowski wraca na antenę TVP! Znów poprowadzi autorski program

Dariusz Szpakowski wraca do pracy w telewizji. Dziennikarz poprowadzi w środę piłkarski program "4-4-2".

Ostatni raz Dariusz Szpakowski komentował mecz kadry Paulo Sousy podczas fazy grupowej Euro 2020 ze Szwecją wspólnie z Andrzejem Juskowiakiem. Później można było usłyszeć ten duet podczas spotkań reprezentacji Belgii, w tym m.in. przy 1/8 finału z Portugalią oraz przy ćwierćfinale Czechy - Dania. Później na Szpakowskiego spadła fala krytyki za popełniane błędy w trakcie transmisji i ostatecznie został odsunięty od komentowania wielkiego finału Euro 2020, który miał być ukoronowaniem jego kariery komentatorskiej. Zastąpił go w tej roli Mateusz Borek.

Zobacz wideo Takim składem Polska może zagrać z Albanią! Kołtoń zdradza szczegóły [SEKCJA PIŁKARSKA #94]

Szpakowski ostatni raz był gospodarzem autorskiego programu "4-4-2" 18 sierpnia. Tydzień później zastąpił go Mariusz Jankowski, który przyznał, że legendarny komentator "jest w coraz lepszej formie", życząc mu powrotu do zdrowia. Od początku września program zniknął jednak z anteny TVP Sport, a Szpakowski nadal nie wrócił do komentowania spotkań czy prowadzenia programów.

Portal Wirtualne Media chciał zbadać sprawę zniknięcia Dariusza Szpakowskiego z anteny TVP Sport. Dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski nie odpowiedział na pytania, informując, że jest na urlopie. Jak udało się jednak ustalić, przyczyną jego nieobecności były kwestie zdrowotne.

Szpakowski wraca do TVP

We wtorek Szpakowski poinformował o powrocie do telewizji. Wiadomo już, że dziennikarz wróci do pracy przy programie "4-4-2", co przyznał w rozmowie z portalem TVP Sport. - W najbliższą środę z Jerzym Engelem, Piotrem Żelaznym i prawdopodobnie Michałem Polem porozmawiamy o tym, że nikt w Europie nie ma już patentu na wygrywanie - powiedział Szpakowski.

I dodał: - Zwłaszcza Barcelona, ale też Real, Bayern, PSG czy – na własnym podwórku – Legia, która w Lidze Europy wygrywa, a w Ekstraklasie porażka goni porażkę. Poza tym, reprezentacja, bo przed nami kluczowy mecz z Albanią. Ten mecz trzeba wygrać. Jeśli przegramy, mamy przechlapane już do końca i nie wychodzimy z grupy.

Więcej o: