Skandal w A klasie. Sędzia się nie zastanawiał i przerwał mecz [WIDEO]

Skandal w A klasie. Mecz Żurawia Żurawiczki z Błękitnymi Wierzbna został przerwany, po tym jak jeden z zawodników gości po niekorzystnej dla siebie decyzji uderzył w twarz arbitra.

W 68. minucie meczu A klasy pomiędzy Żurawiem Żurawiczki a Błękitnymi Wierzbna doszło do skandalicznej sytuacji. Atakujący bramkę gospodarzy Marcin Zieliński przewrócił się w starciu z przeciwnikiem na skraju pola karnego. Jako że sędzia spotkania nie dopatrzył się faulu na napastniku Błękitnych, ten postanowił dokonać boiskowego samosądu. Najpierw zwyzywał arbitra, za co obejrzał czerwoną kartkę, po czym posunął się jeszcze dalej i go spoliczkował!

Zobacz wideo "Legia dzięki Michniewiczowi stała się europejskim klubem"

Arbiter meczu nie zastanawiał się długo i przerwał całe spotkanie, co niemal na pewno będzie oznaczało walkowera na korzyść Żurawia. O tym jednak zadecyduje jeszcze Podkarpacki Związek Piłki Nożnej. Marcina Zielińskiego z kolei najprawdopodobniej będzie czekała bardzo długa, wielomiesięczna dyskwalifikacja za ten występek. 

Dramat Bartłomieja DrągowskiegoZnamy szczegóły kontuzji Drągowskiego! Fatalne informacje dla Fiorentiny

"Reakcja zawodnika była karygodna, ale przerwanie meczu zbyt pochopne"

- Moim zdaniem nie było tutaj żadnego faulu. Na tym nagraniu słabo widać, ale wydaje się że napastnik dotknął piłkę ręką. W związku z tym sędzia podjął słuszną decyzję nie dyktując ani rzutu wolnego ani karnego. Natomiast reakcja Marcina Zielińskiego była karygodna. Nie wiemy co powiedział arbitrowi, ale skoro go zwyzywał to słusznie obejrzał czerwoną kartkę. Natomiast decyzja o przerwaniu meczu wydaje mi się zbyt pochopna. Miał ku temu podstawy, ale to nie była awantura. Zawodnik po uderzeniu schodził już do szatni - cytuje eksperta sędziowskiego portal PodkarpacieLIVE.

"Dzisiejsze spotkanie z Błękitnymi Wierzbna zostało zakończone przedwcześnie ze względu na naruszenie nietykalności cielesnej sędziego głównego dzisiejszych zawodów. Wynik meczu jaki utrzymywał się do ok. 68 minuty to 1-2 na korzyść przyjezdnych.

Nasza drużyna po stracie drugiej bramki zdecydowanie odżyła, stwarzając sobie klarowne okazję na odwrócenie niekorzystnego wyniku. Ostatecznie ta próba nam się nie udała ze względu na przerwanie spotkania (sytuacja boiskowa wskazuje jednak na to, że mecz zostanie zweryfikowany jako walkower 3-0 dla naszego zespołu), jednak z oficjalnym przypisaniem kolejnych punktów wstrzymamy się do oficjalnego komunikatu Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jarosławiu" - relacjonował na Facebooku klub gospodarzy, Żuraw Żurawiczki.

Więcej o: