Media: FIFA rozważa przeprowadzkę. Federacja może opuścić Europę

Światowa federacja piłkarska FIFA rozważa zmianę siedziby. Firma nie wyklucza przenosin do Stanów Zjednoczonych, gdzie będzie jej łatwiej czuwać nad organizacją mistrzostw świata w 2026 roku - informuje "New York Times".

Organizacja FIFA została założona 21 maja 1904 roku w Paryżu i to właśnie w stolicy Francji znajdowała się jej pierwsza siedziba. W 1932 roku doszło jednak do przenosin do Zurychu w Szwajcarii, gdzie był łatwy dojazd pociągami, a do tego sam kraj był neutralny politycznie, na czym najbardziej zależało kluczowym osobom w organizacji. Od 2016 roku znajduje się też tam piłkarskie muzeum, gdzie można obejrzeć bogatą ekspozycję ukazującą historię futbolu.

Zobacz wideo Skąd pomysł na utworzenie Superligi? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze [Studio Biznes]

Media: FIFA rozważa zmianę miejsca swojej siedziby. Organizacja rozważa przenosiny do Stanów Zjednoczonych

Amerykański dziennik "New York Times" informuje, że FIFA poważnie rozważa zmianę miejsca swojej siedziby. Organizacja rozważa przenosiny do Stanów Zjednoczonych, gdzie rynek piłkarski rozwija się w błyskawicznym tempie. Sprawna zmiana siedziby ułatwiłaby władzom organizację mistrzostw świata, które odbędą się w 2026 roku w USA, Meksyku oraz Kanadzie. Organizacja jeszcze bada, do którego stanu najlepiej się przenieść, ponieważ każdy z nich posiada odmienne prawo podatkowe.

Istotną kwestią dla FIFA jest też logistyka i fakt, czy nie będzie problemu z szybkim zdobyciem wiz dla pracowników spoza Stanów Zjednoczonych. Firma chce zmienić siedzibę również ze względu na panujące restrykcje pracownicze, które wymagają odpowiedniego procentu zatrudnionych pracowników ze Szwajcarii. Przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych wydaje się bardziej korzystna mimo faktu, że w 2007 roku w Zurychu powstała siedziba FIFA wybudowana kosztem około 200 milionów euro.

Przenosiny FIFA do USA mogą mieć też aspekt symboliczny. W 2015 roku bohaterem afery korupcyjnej był Sepp Blatter, który miał przyjąć łapówkę w wysokości półtora miliona funtów i podpisać kontrakt, który nie był korzystny dla organizacji. Z korupcją w organizacji walczyły przede wszystkim amerykańskie organy ścigania, a obecny prezes Gianni Infantino miał wówczas pretensje do szwajcarskich służb, że wcześniej nie zapobiegły całemu procederowi.

Więcej o: