Najbardziej utytułowany piłkarz świata podjął decyzję ws. przyszłości. "Mówię wam"

Dani Alves po tym jak rozwiązał umowę z brazylijskim klubem Sao Paulo, ogłosił, że w 2021 roku nie zagra już w żadnym zespole. 38-letni zawodnik nie wybiera się jeszcze na emeryturę i będzie chciał wrócić na piłkarskie boiska w 2022 roku.

Latem 2019 roku wygasł kontrakt Daniego Alvesa z Paris Saint Germain, więc prawy obrońca zdecydował się na powrót do ojczyzny i związał się z Sao Paulo. W brazylijskim klubie Alves rozegrał 95 meczów, strzelił 9 goli i zanotował 14 asyst. Więcej już nie będzie, ponieważ jego umowa, która pierwotnie miała obowiązywać do grudnia 2022 roku, została rozwiązana.

Zobacz wideo "Barcelona gra jak Stoke. Koeman jest żywym trupem w Barcelonie"

screen TwitterKolejny znakomity występ Mateusza Musiałowskiego. Dwa gole 17-latka przeciwko Chelsea [WIDEO]

Brazylijski klub był winien piłkarzowi niemal dwa miliony dolarów z tytułu praw wizerunkowych. - Usłyszeliśmy, że Daniel Alves nie wróci do Sao Paulo, dopóki nie otrzyma zaległych pieniędzy. Zdajemy sobie sprawę z długu i w zeszłym tygodniu wystosowaliśmy propozycję ugody. Nie została ona jednak zaakceptowana. Negocjacje będą kontynuowane. Podjęliśmy decyzję i przekazaliśmy trenerowi Hernanowi Crespo, że Alves nie będzie dłużej do jego dyspozycji. Wszyscy pracujemy dla tej instytucji. Nikt nie jest większy niż Sao Paulo - powiedział kilkanaście dni temu na konferencji prasowej Carlos Belmonte, dyrektor sportowy.

Sao Paulo próbowało jeszcze dogadać się z Danim Alvesem. Klub zaproponował mu ugodę i obiecał, że spłaci wszystkie zaległości, ale zawodnik nie przyjął tej propozycji. Ostatecznie obrońca postanowił rozwiązać kontrakt, o czym Sao Paulo poinformowało za pośrednictwem mediów społecznościowych.

"São Paulo Futebol Clube informuje, że dzisiaj została podpisana umowa o odejściu Daniela Alvesa, który miał ważny kontrakt z klubem do grudnia 2022 roku" - mogliśmy przeczytać w komunikacie, który został zamieszczony na profilu klubu na Twitterze.

Dani Alves robi sobie przerwę od piłki. Ma wrócić w 2022 roku. "Trzeba podejmować trudne decyzje"

Decyzja oznaczała, że Brazylijczyk mógł szukać sobie nowego klubu i związać się z nim za darmo. Według informacji podawanych przez znanego włoskiego dziennikarza Fabrizio Romano piłkarz miał cztery propozycje transferowe z rodzimych klubów - Flamengo, SC Internacional, Fluminense i Atletico Paranaense, ale nie zdecydował się na żadną z nich.

Sam zawodnik za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosił, że w 2021 już nie zagra w piłkę, ale zamierza zrobić sobie tylko krótką przerwę, aby być gotowym do gry w kolejnym roku. Zawodnik opublikował wiadomość na Instagramie, w której wytłumaczył swoją decyzję. - Mówię wam, że zdecydowałem się nie podpisywać kontraktu z żadnym klubem do końca roku. Wróciłem do Brazylii z dziecięcym marzeniem i to marzenie się spełniło. Bycie mistrzem, mając mój klub w sercu, jest bezcenne. To nie jest kwestia pieniędzy, tylko wartości. Trzeba podejmować trudne decyzje, ale jak zawsze, w życiu nie ma nic łatwego. To tylko decyzja - napisał Brazylijczyk.

 

Raków Częstochowa ma bardzo miłe wspomnienia z ostatnich meczów z Jagiellonią Białystok. W ubiegłym sezonie wygrał z nią dwukrotnieJagiellonia przełamała się! Pierwsza porażka lidera ekstraklasy w tym sezonie

Dani Alves - kolekcjoner trofeów

38-letni Dani Alves jest na prowadzeniu w klasyfikacji piłkarzy z największą liczbą trofeów. Były zawodnik Barcelony, Juventusu, PSG i Sevilli wygrywał w trakcie kariery niemal wszystko. Nie ma bardziej utytułowanego piłkarza w historii. Brazylijczyk zdobył aż 42 tytuły (według "Transfermarktu"), inne źródła podają, że ma już 43., a nawet 44. puchary.

"Znaczki, kapsle, magnesy na lodówkę - różne rzeczy zbierają ludzie. Dani Alves kolekcjonuje złote medale. Ma ich najwięcej ze wszystkich piłkarzy w historii. Dani Alves dla młodej brazylijskiej kadry jest jak sympatyczny wujek, który w futbolu widział już wszystko" - pisał o nim Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl.

Więcej o: