Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

"Piłkarze oszukali śmierć". Autokar ostrzelany po meczu. Przerażające sceny

Przerażające wydarzenia miały miejsce w Wenezueli, gdzie autokar jednego z klubów został ostrzelany przez lokalną ludność. W zdarzeniu na szczęście nikt nie zginął. Nie obyło się jednak bez interwencji policji.

"Piłkarze południowoamerykańskiego klubu oszukali śmierć" - pisze angielski dziennik "The Sun". W ostatnich dniach Carabobo FC poniosło porażkę w meczu wenezuelskiej Primery Division z Deportivo Lara 1:2. Przegrani musieli wrócić w niedzielę wieczorem do swojego miasta, a na trasie w sąsiednim stanie Yaracuy czekała na nich nieprzyjemna niespodzianka.

Zobacz wideo Paulo Sousa tęskni za reprezentantem Polski. "Nie stać nas" [SEKCJA PIŁKARSKA #92]

- Nasz autobus został zastawiony przez dźwig. Pojazd został trafiony kilkoma pociskami. Na szczęście szybka reakcja policji stanowej z Carabobo, która eskortowała drużynę, zdołała wyprowadzić nas z sytuacji. Udało nam się uciec bez obrażeń przed groźbami tych antyspołecznych osobników - poinformował klub w oświadczeniu prasowym. 

Policja musiała bronić piłkarzy przed strzałami. "Wenezuela to niebezpieczny kraj"

W oświadczeniu klubu podziękowano funkcjonariuszom policji za zapewnienie bezpieczeństwa w powrocie do swojego miasta. Brytyjskie media powołują się natomiast na raport Wenezuelskiego Obserwatorium Przemocy, które udostępniło raport ukazujący poziom niebezpieczeństwa w danej części kraju. Okazuje się, że drogi na północy Wenezueli są jednymi z bardziej zagrożonych, ponieważ nie ma tam sprawnie funkcjonujących służb bezpieczeństwa. 

- To scenariusz, w którym kierowcy mogą z łatwością ulec wypadkom lub paść ofiarą gangów złodziei i porywaczy, którzy dominują w tym obszarze - czytamy w raporcie. Zagraniczne media nie informują, kto i z jakich przyczyn zaatakował autokar z członkami klubu Carabobo FC.

Więcej o: