Dramat Polaków w półfinale mistrzostw Europy. Polały się łzy

Reprezentacja Polski w amp futbolu przegrała 1:2 w półfinale mistrzostw Europy z Hiszpanią. Tym samym Polacy w niedzielę zagrają o 17:30 w meczu o 3. miejsce na stadionie Cracovii.

Reprezentacja Polski w fazie grupowej rozgrywanych w Krakowie mistrzostw spisała się znakomicie, pokonując Ukrainę (3:0) i Izrael (8:0) oraz remisując z Hiszpanią (1:1), co przełożyło się na pierwsze miejsce w grupie. W ćwierćfinale potwierdzili swoje aspiracje, pewnie wygrywając z Francją 2:0, nie dając rywalom żadnych szans. W walce o miejsce w finale mistrzostw Europy na Polaków czekała Hiszpania, która niespodziewanie pokonała po rzutach karnych Anglię, wygrywając 8:7.

Zobacz wideo

Dość długo obydwa zespoły walczył o stworzenie sobie dobrej okazji do zdobycia bramki. Jako pierwsi uczynili to Hiszpanie, którzy wyszli z kontrą i pokonali polskiego bramkarza w 21. minucie. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy sędzia podyktował rzut wolny dla Polaków, który na gola zamienił kapitalnym strzałem Łastowski, doprowadzając do wyrównania. Radości nie krył nawet Andrzej Duda, który pojawił się na trybunach stadionu Cracovii.

Kapitalne uderzenie Łastowskiego i radość Andrzeja DudyKapitalne uderzenie Łastowskiego i radość Andrzeja Dudy screen TVP Sport

Polska walczy o złoto ME! Polska walczy o złoto ME! "Mistrzowie Europy to główny faworyt" [SEKCJA PIŁKARSKA #91]

Na początku drugiej połowy również lepiej poradzili sobie Hiszpanie. Po równie kapitalnym uderzeniu z rzutu wolnego Castro to Hiszpanie prowadzili 2:1. W 44. minucie z dystansu groźnie uderzył Łastowski, ale piłka minęła bramkę rywali. Jeszcze lepszą okazję miał trzy minuty później, gdy po błędzie hiszpańskiego bramkarza przejął piłkę na połowie rywali. Znów jednak uderzył zbyt mocno. Swojej złości nie ukrywał nawet Andrzej Duda, który wymownie wymachiwał rękami.

Andrzej DudaAndrzej Duda screen TVP Sport

W 52. minucie Mendes został ukarany drugą żółtą kartką i w konsekwencji Polacy kończyli mecz z przewagą jednego zawodnika. Po chwili na murawę padł hiszpański bramkarz, sugerując, że został uderzony w twarz przez jednego z Polaków, czego nie widzieli sędziowie. Rzut wolny nie przyniósł jednak Polakom żadnych korzyści, a kilkadziesiąt sekund później sędzia zakończył mecz. Hiszpanie eksplodowali z radości, a polscy zawodnicy płakali na murawie i byli pocieszani przez rywali.

Tym samym to Hiszpanie awansowali do finału mistrzostw Europy w amp futbolu, po raz pierwszy w swojej historii. Polacy w niedzielę o 17:30 zagrają w mecz o 3. miejsce. W drugim półfinale mierzą się ze sobą Turcja i Rosja.

Więcej o: