Brutalnie szczera odpowiedź Zbigniewa Bońka. Zachwycają i obrzydzają futbol równocześnie

Dawno nie było drużyny piłkarskiej, która wywoływałaby tyle emocji. Dla jednych kibiców PSG to obiekt ekscytacji, dla innych symbol zepsucia współczesnego futbolu. Wiele kontrowersji wywołuje też stosunek UEFA do klubu rządzonego przez Katarczyków

Za nami najbardziej szalone okienko transferowe w historii futbolu. Królem polowania została ekipa PSG, która zbudowała zespół marzeń, prawdziwego potwora. Do Paryża przybyli w ostatnich dwóch miesiącach m.in: Leo Messi, Achraf Hakimi, Georginio Wijnaldum, Sergio Ramos i Gianlugi Donnarumma. Dołączyli do sprowadzonych wcześniej gwiazd: Neymara, Kyliana Mbappe, Marco Verrattiego, Angela Di Marii czy Mauro Icardiego. PSG jest „nowym Galacticos" naszych czasów, jak nazywano na przełomie wieków Real Madryt z Luisem Figo, Zinedine Zidanem, Ronaldo czy Davidem Beckhamem.

Zobacz wideo "Jeżeli PSG nie wygra Ligi Mistrzów, to stanie się jeszcze większym memem, niż było"

Paryżanie prowadzą po pięciu kolejkach nowego sezonu Ligue 1. W sobotę pokonali 4:0 Clermont w rezerwowym składzie. Leo Messi jeszcze nie strzelił gola, ale na niego w Paryżu liczą - podobnie jak na Ronaldo liczyli w Juventusie - przede wszystkim w Lidze Mistrzów. Elitarne rozgrywki wracają w przyszłym tygodniu. Argentyńczyk ma dać PSG upragniony tytuł na arenie europejskiej.

Piłka nożna w służbie poprawy wizerunku

Siła paryskiego klubu nie leży w sukcesach na boisku, a nawet w dokonanych transferach, a w tej transakcji, do której ostatecznie nie doszło. Odrzucili propozycję 200 mln euro ze strony Realu za Kyliana Mbappe. Mimo, że Francuz ma kontrakt tylko do czerwca przyszłego roku i za rok będzie mógł odejść za darmo. PSG wierzy, że przez ten czas przekona Mbappe do pozostania. A jeśli negocjacje nie przyniosą rezultatu? Trudno, katarskich właścicieli paryskiego klubu stać na takie ryzyko.

Katarczycy budują swoje imperium piłkarskie w konkretnym celu: by poprawić wizerunek kraju, który łamie prawa człowieka. Kilka lat temu powstało specjalne pojęcie "sportswashingu". Jak tłumaczy Grzegorz Kita, specjalista z zakresu marketingu i konsultingu sportowego to: "poprawianie i czyszczenie wizerunku przez rządy różnych państw czy wielkie koncerny za pomocą imprez sportowych, własnych teamów czy kampanii z użyciem sportowców." To narzędzie bywa bardzo skuteczne. - Tak ocenia się m.in. działania Azerbejdżanu czy Białorusi w celu organizacji igrzysk europejskich [w 2023 roku igrzyska europejskie odbędą się w Krakowie - przyp. red.]. Podobne tendencje można zaobserwować z krajami arabskimi czy z Rosją - zauważa Kita.

Przyszłoroczne piłkarskie mistrzostwa świata odbędą się w Katarze. Na stadionach budowanych przez niewolników z państw Trzeciego Świata, którym tuż po przyjeździe na Bliski Wschód zabiera się paszporty, oferuje fatalne warunki pracy, brak bezpieczeństwa sanitarnego w czasach pandemii. Amnesty International i inne organizacje broniące praw człowieka alarmują o kolejnych ofiarach przygotowań do MŚ. "The Guardian" szacuje, przy budowie stadionów zmarło już co najmniej 6,5 tys. robotników.

Niektóre reprezentacje próbują protestować. Norwescy i niemieccy piłkarze wyszli niedawno na boisko w specjalnych koszulkach. Ci pierwsi z napisem "Human rights. On and off the pitch" („Prawa człowieka. Na boisku i poza nim"). Ci drudzy z literami na koszulkach, które układały się w napis "Human rights" („Prawa człowieka"). Część niemieckich zawodników w tym Leon Goretzka z Bayernu Monachium deklarowała sprzeciw wobec mundialu w Katarze. Ile tym czystego PR-u, a ile realnej troski o los robotników? Nie wiadomo. Podobne protesty ostatecznie nic nie zmienią, bo turniej i tak odbędzie się w emiracie katarskim.

UEFA a PSG

Jak twierdzi „L’Equipe", Katarczyków stać na odrzucenie oferty w wysokości 200 mln euro za Kyliana Mbappe także dzięki sztuczkom księgowym i wpływom w UEFA. Kibice na całym świecie zastanawiają się, jakim cudem PSG może sprowadzać kolejne gwiazdy, skoro jak każdy inny klub jest zobligowane do przestrzegania zasad Finansowego Fair Play. Francuski dziennik tłumaczy, że to zasługa nowych metod rachunkowych wprowadzonych przez UEFA po pandemii i nieudanej próby stworzenia Superligi przez czołowe kluby Europy.

Artur BorucArtur Boruc znów grzmi. Nie wytrzymał, opublikował wpis, ale szybko go usunął. Ślad został

Przed pandemią UEFA przestrzegała zasady, że kluby nie mogą mieć większego deficytu za trzy okresy rozliczeniowe wstecz niż 30 mln euro. Tymczasowo wprowadzone przepisy zakładają złagodzenie tej regulacji o połowę. Jeśli dana drużyna miała np. dwa lata temu dług w wysokości 20 mln euro, a w ostatnim sezonie 40 mln euro to jej strata wyniesie tylko 30 mln euro (60/2).

Zwyciężczyni US Open zadziwiła świat tenisa. Niebywałe! Awans o 127 miejsc. FenomenZwyciężczyni US Open zadziwiła świat tenisa. Niebywałe! Awans o 127 miejsc. Fenomen

PSG ma za sezon 2019/2020 dług w wysokości 120 mln euro. Za poprzedni sezon Paryżanie nie podali jeszcze danych, ale i tak nie muszą się obawiać naruszenia Finansowego Fair Play, bo UEFA pomaga gigantom jeszcze w inny sposób: do zadłużeń nie wlicza strat wynikających bezpośrednio z pandemii jak np. brak wpływów ze sprzedanych biletów, lóż VIP czy spadek wpływów z praw TV. Do tej puli PSG może w rzeczywistości wrzucić wszystko, co chce. Według dziennika „Les Parisiens", którego dziennikarze są najbliższej PSG, paryski klub z tego tytułu ma ponad 200 mln euro strat. Obecne przepisy mają obowiązywać do końca sezonu 2021/2022.

Wicemistrzowie Francji zyskali również na nieudanej próbie stworzenia Superligi. Nie zapisali się do projektu, na którym najbardziej zależało klubom z Hiszpanii i Anglii. Paryżanie występowali w obronie tradycji, romantyzmu w futbolu, co oczywiście brzmi absurdalnie, ale okazało się skuteczne. Ich prezes Nasser Al-Khelaifi awansował w nagrodę na europejskich salonach. Dziś jest szefem Europejskiego Stowarzyszenia Klubów i członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA. Media rozpisują się na temat jego dobrych relacji z prezesem UEFA Aleksandrem Ceferinem. Jak w takiej sytuacji europejska federacja miałaby blokować rozwój PSG? Konkretny przykład: nowe regulacje Finansowego Fair Play musi zaaprobować m.in. Europejskie Stowarzyszenie Klubów.

Francuskie media twierdzą, że UEFA nie będzie ingerować w działania PSG co najmniej do zakończenia przyszłorocznych mistrzostw świata. Mundial w Katarze ma nietypowy termin: 21 listopada - 18 grudnia. Co potem? Katarscy szejkowie nie będą chcieli odpuścić. Także dlatego, że nakręca ich rywalizacja z właścicielami Manchesteru City. Angielski klub należy do Abu Dhabi United Group z siedzibą w stolicy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Dwie twarze paryskiego klubu

Projekt „PSG" może zachwycać. Zachwycać, bo dawno już w jednej szatni piłkarskiej nie zgromadzono aż tyle talentu. Wicemistrzowie Francji jeszcze przed ostatnim letnim oknem transferowym byli bardzo mocni. Rok temu dotarli do finału Ligi Mistrzów. Wzmocnieni Leo Messim, Sergio Ramosem czy najlepszym piłkarzem Euro 2020 Gianluigim Donnarummą wydają się być skazani na sukces. Wielu kibiców zastanawiało się, czy Messi kiedykolwiek odejdzie z Barcelony. W końcu dołączył do ekipy tak elektryzującej, że teraz o każdym występie PSG, nawet w lidze francuskiej, rozpisują się media na całym świecie. Argentyńczyk przyniósł już dodatkowy rozgłos. Za chwile będzie gwarantował gole i asysty.

Projekt „PSG" może też obrzydzać. Jednych z powodu gigantycznych pieniędzy, jakie zostały w niego wpompowane, innych z powodu tła polityczno-społecznego. Sojusz Katarczyków z UEFA także wygląda zabawnie. I rodzi kłopotliwe sytuacje, jak w niedawnym „Hejt Parku" na Kanale Sportowym. Gościem Krzysztofa Stanowskiego był były prezes PZPN Zbigniew Boniek. Na pytanie prowadzącego „skoro jest pan wiceprezydentem UEFA, jakim cudem PSG jest w stanie zatrudnić Messiego, Ramosa, Mbappe, Neymara, Donnarummę, 9 bramkarzy i jednocześnie odrzucać ofertę 200 mln euro za piłkarza? Gdzie Finansowe Fair Play? Dlaczego UEFA olewa sprawę?" Boniek odpowiedział: „Nie wiem. Sam się nad tym zastanawiam. Natomiast z tego co wiem system Finansowego Fair Play trochę się teraz zmienił". Boniek próbował potem tłumaczyć, jakie widzi błędy w funkcjonowaniu Finansowego Fair Play, ale do samego PSG już się nie odniósł. Pozostała ta krótka, acz brutalnie szczera odpowiedź.

Więcej o: