Cezary Kulesza reaguje na mecz z reprezentacją Anglii. "Nasz cel się nie zmienia"

- Mówiłem, że na Stadionie Narodowym każdemu rywalowi gra się trudno. Anglicy się o tym przekonali. To było bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu i zasłużyliśmy na remis - mówił w rozmowie ze Sport.pl prezes PZPN Cezary Kulesza. W środę reprezentacja Polski zremisowała z Anglią 1:1 w meczu eliminacji mistrzostw świata.

- Trudno z czymkolwiek porównać euforię po golu w doliczonym czasie gry. Zasłużyliśmy na remis - mówi dzień po meczu z Anglią nowy prezes PZPN Cezary Kulesza. W środę z trybun oglądał, jak reprezentacja Polski remisuje na Stadionie Narodowym 1:1.

Zobacz wideo "Kontratak siedzi w naszych głowach, ustawienie Sousy nie przyniesie wyników"

"Zasłużyliśmy na remis"

- Graliśmy odważnie, staraliśmy się nie czekać na rozwój wypadków, sami tworząc sytuacje podbramkowe. Widać było, gdy Anglicy podkręcali tempo, że ich boiskowa siła jest niesamowita, szczególnie mogliśmy się o tym przekonać w drugiej połowie. My się jednak nie poddawaliśmy - tłumaczy Kulesza.

I dodaje: - Trudno mówić o jednym pozytywnym aspekcie, gdy remisujemy z wicemistrzem Europy, który po raz pierwszy traci punkty w eliminacjach. Cieszy mnie postawa obrony. Przy takiej jakości rywali nie ma możliwości, aby nie stwarzali oni groźnych sytuacji. A mimo to, mimo problemów kadrowych, zagraliśmy w defensywie bardzo dobrze. Kamil Glik i Paweł Dawidowicz zasłużyli na pochwały, sprostali zadaniu.

Cezary Kulesza podczas walnego zgromadzenia delegatów PZPN, 18 sierpnia 2021 r.Cezary Kulesza zachwycony wynikiem meczu Polska - Anglia

"Porażka byłaby bardzo gorzka, nie zasługiwaliśmy na nią"

- Końcówka pokazała, że nasza dobra gra nie była przypadkiem. Ostatnie minuty należały do nas i przy odrobinie szczęścia już wcześniej mogliśmy strzelić wyrównującego gola. Porażka byłaby gorzka. Wszyscy chyba czuliśmy, że na nią nie zasługujemy - analizuje prezes PZPN.

Reprezentacja Polski ma za sobą bardzo udany wrzesień, w którego trakcie zdobyła siedem punktów w eliminacjach do mistrzostw świata. - Trzeba te punkty szanować, bo wiemy jaka jest sytuacja w grupie. Każdy remis może być na wagę złota, natomiast w następnych czterech meczach potrzebujemy zwycięstw. Nasz cel się nie zmienia, a jest nim awans na mundial w Katarze - zaznacza Cezary Kulesza.

- Mecze w październiku i listopadzie będą decydujące, dlatego już teraz proszę kibiców o gorące wsparcie na meczach. Piłkarze was potrzebują, a mecz z Anglią to dowód, że przy gorącej atmosferze na Stadionie Narodowym niestraszny jest nam żaden rywal - podsumowuje Kulesza.

W październiku Polacy rozegrają dwa kolejne spotkania. Najpierw zmierzą się na Stadionie Narodowym z San Marino (9 października), a następnie zagrają na wyjeździe z aktualnym wiceliderem grupy Albanią (12 października). 

Więcej o: