Wielkie problemy Nainggolana. Tydzień po zmianie klubu stracił prawo jazdy

Po zaledwie tygodniu spędzonym w nowym klubie Radja Nainggolan ściągnął na siebie kłopoty. O czwartej nad ranem został zatrzymany przez policję i stracił prawo jazdy.

Radja Nainggolan zaledwie tydzień temu zmienił klub. Belg zeszły sezon spędził na wypożyczeniu w Cagliari. Po sezonie wrócił do Interu Mediolan, ale mistrzowie Włoch nie byli już zainteresowani współpracą z 33-latkiem. Ten jednak szybko znalazł sobie nowy klub. Został zawodnikiem belgijskiego Royalu Antwerpia. Pomocnik zanotował fatalny początek sezonu – jego drużyna z nim w składzie przegrała na wyjeździe 2:4 z Omonią Nikozja w eliminacjach do Ligi Europy. Jednak znacznie gorszy "występ" przydarzył się Nainggolanowi poza boiskiem.

Zobacz wideo Łukasz Fabiański żegna się z reprezentacją Polski. "Ten mecz może oprawić w ramkę"

FIFA chce pomóc piłkarzom i piłkarkom z Afganistanu! FIFA chce pomóc piłkarzom i piłkarkom z Afganistanu! "Powinniśmy być w stanie"

Nainggolan znowu dał o sobie znać. Jazda po alkoholu i przekroczenie prędkości

Według informacji belgijskich dziennikarzy, nowy zawodnik Antwerpii został zatrzymany przez patrol policji w nocy z soboty na niedzielę około godziny 4:00. Jechał samochodem po ulicach miasta ponad 100 kilometrów na godzinę. Policjanci poddali Nainggolana badaniu alkomatem i okazało się, że piłkarz był pod wpływem alkoholu. – Musiał oddać prawo jazdy na 15 dni w związku z przekroczeniem prędkości i jazdą w stanie nietrzeźwości – powiedział Krosto Aerst, rzecznik prasowy lokalnej prokuratury cytowany przez portal hln.be.

Nainggolan może mieć teraz problemy w klubie. Podczas swojej prezentacji w nowym zespole powiedział: - Podczas pierwszej, dobrej rozmowy z trenerem, dowiedziałem się jakie ma wobec mnie oczekiwania. Wychodziły one poza obszar futbolu. Dotyczyło to także mentalności. Muszę być przykładem dla młodych ludzi, bo oni nadal mnie podpatrują na boisku.

To kolejny alkoholowy wybryk Nainggolana. Kilka lat temu również w środku nocy, w trackie sezonu w social mediach prowadził relację na żywo, na której spożywał spore ilości napojów alkoholowych. - Jestem imprezowym piłkarzem. Nie zostaję w domu każdej nocy jak inni zawodnicy, którzy twierdzą, że poruszają się wyłącznie na linii dom-boisko. Z domu na trening, z treningu do domu. Myślę, że piłkarze powinni potrafić łączyć życie prywatne z zawodowym. Dla mnie to kluczowe, by mieć czas na cieszenie się życiem. Dobra zabawa nikomu nie szkodzi. O ile nie robię nikomu krzywdy, chcę cieszyć się życiem - wyznał w rozmowie z magazynem "Rolling Stones".

Gol Jakuba ŚwierczokaJakub Świerczok odpalił rakietę w Japonii! "Con golazo" [WIDEO]

Więcej o: