Dawid Janczyk tłumaczy porażające wideo. "Hieny piłkarskie"

- Jestem pijakiem i dobrze mi z tym - napisał niedawno w relacji w mediach społecznościowych Dawid Janczyk. Teraz tłumaczy, że po prostu "wygłupiał się".

Dawid Janczyk od lipca 2020 roku występował w barwach LZS-u Piotrówka (liga okręgowa). Prezes klubu Ireneusz Strychacz dał olbrzymie wsparcie byłemu zawodnikowi Legii Warszawa i poza grą w piłkę zapewnił mu pracę w swojej firmie. "Zajął się jedną z najmłodszych grup młodzieżowych w klubie i dobrze się w tym zajęciu odnajduje. Bardzo mu się to spodobało" – mówił działacz. Janczyk był wielką nadzieją polskiego futbolu, ale niestety popadł w alkoholizm, o czym opowiadał m.in. w autobiografii "Moja Spowiedź" z września 2018 roku.  Chciałem się po prostu otworzyć. I się otworzyłem, ale nie było łatwo opowiadać o totalnym upadku, chlaniu i jego konsekwencjach. Bo to jest książka głównie o tym. Nie o Janczyku piłkarzu, tylko o Janczyku alkoholiku, który przechlał swoją karierę, spadł na samo dno - opowiadał, o czym pisał dziennikarz Sport.pl Bartłomiej Kubiak.

Zobacz wideo "Iga Świątek nie wstydziła się łez. Było widać smutek"

Kilka dni temu Janczyk nagrał jednak bardzo niepokojące wideo. Widać na nim było, jak śpiewa w samochodzie i pokazuje pośladki, a w tle prawdopodobnie było słychać dzieci. - A walić wszystko. Jestem pijakiem i dobrze mi z tym - napisał.

Dawid Janczyk: Nigdy nie byliście młodzi??

Teraz na Instagramie Janczyk tłumaczy swoje zachowanie. - Człowiek się wygłupia, a hieny piłkarskie mają pożywkę - napisał na jednym ze stories, a na innym dodał: - Nigdy nie byliście młodzi, nie bawiliście się?? W życiu powinien być czas na ciężką pracę, ale i na odstresowanie się po niej. Nie szukajcie sensacji tam, gdzie jej nie ma.

Dawid Janczyk w lipcu 2007 roku był bohaterem transferu z Legii Warszawa do CSKA Moskwa za 4,2 miliona euro. Wychowanek Sandecji Nowy Sącz w trakcie kariery występował w takich klubach jak KSC Lokeren, KTS Weszło, Odra Wodzisław, FC Blaubeuren czy PFK Ołeksandria.

Więcej o: