Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"LORD HAVE MERCY". Polacy podbijają USA. Klub Beckhama upokorzony

Polacy w Major League Soccer mają świetny czas. W nocy ze środy na czwartek bramki strzelali Patryk Klimala i Adam Buksa.

Przypomnijmy, że Patryk Klimala trafił do New York Red Bulls z Celtiku Glasgow, zaś Adam Buksa gra już w MLS od początku zeszłego roku. Tylko w tym sezonie strzelił już siedem bramek i jest w czołówce najlepszych strzelców.

Zobacz wideo Cieszynka grozy Kapustki i gol w Lopesa w 91. minucie. Słabą Legię czeka trudny rewanż

"Panie, miej litość!"

Patryk Klimala w drugim meczu z rzędu wpisał się na listę strzelców. Polak znalazł się w wyjściowym składzie na mecz z Toronto FC i na początku drugiej połowy strzelił gola dla swojego zespołu. Celował do bramki dwukrotnie, aż w końcu udało mu się skierować piłkę do siatki. New York Red Bulls na Twitterze napisało wtedy: "Nigdy, przenigdy się nie poddawaj". Niestety kilka minut później zespół z Kanady wyrównał wynik. Łącznie w ostatnich pięciu kolejkach Klimara zdobył trzy bramki.

Jeszcze bardziej efektowny występ zaliczył Adam Buksa, zawodnik New England Revolution. Ekipa Polaka zmierzyła się z Interem Miami, czyli klubem Davida Beckhama. Legenda angielskiego futbolu nie miała powodów do zadowolenia, bowiem New England Revolution wygrało wysoko 5:0, a polski napastnik strzelił dwa gole. Po pierwszym golu Buksy na 4:0 w doliczonym czasie gry pierwszej połowy klub napisał na Twitterze: "LORD HAVE MERCY!". New England całkowicie rozmontowało obronę Interu. Gdyby druga połowa wyglądała podobnie, wynik mógłby być o wiele wyższy.

Pierwsza bramka padła po świetnym strzale z woleja, zaś przy drugiej Buksa sprytną podcinką pokonał bramkarza przeciwników. Zespół Polaka był zdecydowanym faworytem tego spotkania, gdyż znajduje się na pierwszym miejscu w swojej konferencji. Na drugim biegunie jest ekipa z Miami, która mimo takich gwiazd w składzie jak Blaise Matuidi i Gonzalo Higuain cały czas zawodzi i z ośmioma punktami zamyka tabelę konferencji wschodniej.

Więcej o: