Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pierwsze informacje o stanie zdrowia Bartosza Kapustki. Michniewicz: Nie wygląda to dobrze

Bartosz Kapustka zdobył bramkę w środowym meczu Legii z Florą Tallin. Jednak zaraz potem ciesząc się z gola, złapał kontuzję kolana, która może go wykluczyć z gry. Pierwsze rokowania nie są optymistyczne. - Nie wygląda to dobrze - mówi Czesław Michniewicz.
Zobacz wideo

Mistrzowie Polski w meczu drugiej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów wygrali z Florą Tallin 2:1. Wszyscy jednak spodziewali się o wiele łatwiejszego meczu. Ekipa z Estonii miała momenty, w których naciskała na Legię. Gra podopiecznych Czesława Michniewicza pozostawiała sporo do życzenia, ale nie to może być najgorszą informacją po tym spotkaniu.

"W tym momencie zaczęły się nasze problemy"

- Podejrzenia są w kierunku urazu więzadeł krzyżowych. Nie wygląda to zbyt dobrze. Lekarz badał to kolano "manualnie", bez żadnej aparatury. Liczymy się z tym, że Bartka przez jakiś czas zabraknie - mówił po meczu Czesław Michniewicz, trener Legii na antenie TVP Sport.

Cieszynka grozy Bartosza KapustkiCieszynka grozy Bartosza Kapustki! Piękny gol skończył się dramatycznie

Kapustka według trenera Legii pełnił ważną rolę w taktyce zespołu. Kontuzja odniesiona już na samym początku meczu mocno skomplikowała dalszą grę. - Początek meczu był dla nas istotny. Zdobyliśmy bramkę po fantastycznej akcji Bartka Kapustki, ale w tym momencie zaczęły się nasze problemy. Kontuzja, którą odniósł spowodowała, że musieliśmy zmienić ustawienie. Wróciliśmy z dwójką defensywnych pomocników, co było wodą na młyn dla Estończyków. Brakowało wejść w wolne strefy, co świetnie robi Kapustka czy Luquinhas. Przez to nasza gra nie wyglądała dobrze. 

Czy Legia radzi sobie z rolą faworyta? W grze mistrzów Polski było widać sporo nerwowości i prostych błędów. - Jak jesteś faworytem, wszyscy oczekują, że będziesz faworytem, a jak coś zaczyna iść nie po naszej myśli, zaczynają się nerwy. W pucharach istotne jest, aby nie popełniać prostych błędów, wynikających z nerwowości, a ta nam dzisiaj towarzyszyła - mówi Michniewicz. - Złe decyzje, złe wybory, napędzaliśmy w ten sposób przeciwnika. Kilka łatwych strat napędzało zespół gości i wierzyli, że mogę strzelić tę bramkę, co im się udało - mówił Czesław Michniewicz.

Sousa przyjechał na mecz Legii dla jednego piłkarza? Ojamaa zaszokował grą. MetamorfozaSousa przyjechał na mecz Legii dla jednego piłkarza? Ojamaa zaszokował grą. Metamorfoza

Od tego sezonu zlikwidowano przewagę bramek strzelonych na wyjeździe, co oznacza, że gol strzelony przez Florę na stadionie przy Łazienkowskiej jest mniej bolesny. Rewanżowe spotkanie Legii z Florą odbędzie się we wtorek, 27 lipca o godzinie 18:00 w Tallinie. 

Gol Nicoli Zalewskiego w meczu z TriestinąAleż wejście 19-letniego Polaka w Romie. Tak się wykorzystuje szansę od Mourinho [WIDEO]