Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Gattuso przerwał milczenie po burzy w internecie. "Boli bardziej niż zwolnienie"

- Musiałem zaakceptować historię, która boli bardziej niż porażka albo zwolnienie. Nie chcemy zrozumieć, jak niebezpieczny może być internet - powiedział Gennaro Gattuso, który w rozmowie z włoskim "Il Messaggero" skomentował zamieszanie wokół jego osoby, które pozbawiło go szans na zostanie trenerem Tottenhamu.

Po pożegnaniu się z Jose Mourinho Tottenham dosyć długo szukał nowego szkoleniowca. Klub negocjował m.in. z Antonio Conte, ale te rozmowy nie zakończyły się powodzeniem. Potem ruszyła giełda nazwisk, aż w końcu faworytem do objęcia posady został Gennaro Gattuso. Włoch po zaledwie 23 dniach odszedł z Fiorentiny, a powodem tego miały być różnice zdań z władzami dotyczące budowy zespołu.

Zobacz wideo Bitwa o fotel prezesa PZPN. "Jestem zniesmaczony unikaniem debaty"

Gorący sprzeciw wyrazili jednak kibice Tottenhamu. W mediach społecznościowych rozkręcili akcję #NoToGattuso. Powodem niechęci kibiców do Włocha były między innymi jego kontrowersyjne wypowiedzi o zabarwieniu homofobicznym i rasistowskim. Umniejszał też rolę kobiet w futbolu. Prezes klubu Daniel Levy ugiął się pod naciskiem fanów i kilkadziesiąt godzin później zerwał negocjacje z trenerem. W liście do kibiców napisał, że zarząd "stracił z oczu niektóre priorytety i to, co jest w naszym DNA". "Jesteśmy świadomi wartości, które reprezentuje nasz klub" – czytamy.

Zbigniew BoniekBoniek zajął stanowisko ws. nowego prezesa PZPN. "Słyszałem, że go namaściłem"

Gattuso skomentował nieudane negocjacje z Tottenhamem. Skrytykował media społecznościowe

To wszystko działo się w połowie czerwca. Gattuso w końcu postanowił przerwać milczenie i skomentował zamieszanie wokół jego osoby. – To było ogromne rozczarowanie, ale nie opisano mnie takim, jakim jestem i nic nie mogłem z tym zrobić. Przykro mi, że nie mogłem się bronić i wyjaśnić, że nie jestem osobą, o której mówili w Anglii – powiedział Gattuso.

Włoch w rozmowie z włoskim "Il Messaggero" zwraca uwagę na to, jakie szkody może wywołać Internet. - Musiałem zaakceptować historię, która boli bardziej niż porażka albo zwolnienie w momencie, w którym nie chcemy zrozumieć, jak niebezpieczny może być Internet. Pewna złośliwość pochodzi z Facebooka czy Twittera, gdzie można ugruntować każdy fałsz. Nie mam profili w mediach społecznościowych i nie chcę ich mieć. Podobnie moja żona – twierdzi włoski trener.

- Dlaczego miałbym pozwolić im mnie obrażać za cokolwiek? Nie mam nawet Instagrama. Nie rozumiem - jeśli wypiję butelkę wina, jaki jest sens robienia zdjęcia, żeby inni widzieli? To moja sprawa, moje dzieci o tym wiedzą – dodał Gattuso.

Ostatecznie Tottenham zatrudnił na stanowisku trenera Nuno Espirito Santo, byłego szkoleniowca Wolverhampton. Natomiast Gattuso po zwolnieniu z Fiorentiny pozostaje bez pracy.

Afera melioracyjna. CBA przeszukało warszawską siedzibę PZPN (zdjęcie ilustracyjne)Jest trzeci chętny na fotel prezesa PZPN! Sensacyjny powrót po dziewięciu latach

Więcej o: