Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Boniek zajął stanowisko ws. nowego prezesa PZPN. "Słyszałem, że go namaściłem"

Kogo poprze Zbigniew Boniek w wyborach na prezesa PZPN? - Każdy ma swoje preferencje, ale ja się nie wtrącam. Żadnego nie namaszczam, kto będzie, ten będzie - powiedział wiceprezes UEFA w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Zbigniew Boniek we wrześniu tego roku zakończy swoją drugą kadencję na stanowisku prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Były piłkarz AS Romy czy Juventusu piastował tę funkcję od 26 października 2012 roku, a jego druga kadencja została przedłużona o dodatkowy rok ze względu na epidemię koronawirusa. Takie rozwiązanie rekomendował Polski Komitet Olimpijski.

Zobacz wideo Bitwa o fotel prezesa PZPN. "Jestem zniesmaczony unikaniem debaty"

Zbigniew Boniek zabrał głos ws. wyborów na nowego prezesa PZPN. "Każdy ma swoje preferencje"

Prezes PZPN Zbigniew Boniek udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej", w którym odniósł się do najbliższych wyborów na najważniejsze stanowisko w polskiej federacji. Boniek oficjalnie nie poparł żadnego z kandydatów. "Już słyszałem, że namaściłem Marka Koźmińskiego, ale nic o tym nie wiem. Każdy ma swoje preferencje, ja się do wyborów nie wtrącam. Każdy z nich ma swoje pomysły, żadnego nie namaszczam. Fakt, że byli przy mnie przez tyle lat, pozwala patrzeć w przyszłość z optymizmem" – powiedział.

Zbigniew Boniek został też zapytany o potencjalną zmianę na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. W mediach zarówno Cezary Kulesza, jak i Marek Koźmiński przyznali, że nie zamierzają zwolnić Paulo Sousy. "Jeśli nowy prezes będzie miał taką wolę, to nie stanie się od razu. 17 sierpnia Sousa ogłosi kadrę, a 18 jest zjazd. Z kolei 2,5 i 8 września czekają nas mecze eliminacyjne. Nikt rozsądny w takiej sytuacji nie zmieni trenera" – dodał obecny prezes PZPN.

Wybory na nowego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej odbędą się 18 sierpnia tego roku. Sugerując się wynikami poparcia w związkach wojewódzkich można stwierdzić, że faworytem wydaje się być Cezary Kulesza.

Więcej o: