Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pierwsze zwycięstwo ekipy Kuleszy przed wyborami w PZPN. Kontrkandydat wyszedł z sali

Adam Kaźmierczak z Łódzkiego ZPN, popierany przez Cezarego Kuleszę, otrzymał rekomendację związków wojewódzkich na wiceprezesa PZPN ds. piłkarstwa amatorskiego. W trakcie wtorkowego spotkania tzw. lokalnych "baronów", nie obyło się bez kontrowersji. Drugi z kandydatów, Radosław Michalski z Pomorskiego ZPN, opuścił salę jeszcze przed decydującym głosowaniem.

To miały być "prawybory" przed tym, co czeka nas 18 sierpnia na Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-Wyborczym PZPN, gdzie zostanie wybrany nowy prezes PZPN, który przejmie schedę po Zbigniewie Bońku. Aż 60 ze 118 głosów w tym głosowaniu należy bowiem do wojewódzkich związków piłki nożnej, dlatego wybór wiceprezesa PZPN ds. piłki amatorskiej miał pokazać wiele nt. układu sił w piłkarskiej Polsce. Tym bardziej, że ubiegać się o to stanowisko mieli popierany przez Cezarego Kuleszę Adam Kaźmierczak z Łódzkiego ZPN, a także Radosław Michalski z Pomorskiego ZPN, wspierany przez Marka Koźmińskiego.

Zobacz wideo

Zwyciężył Kaźmierczak, który otrzymał poparcie aż 10 prezesów związków wojewódzkich. 4 prezesów wstrzymało się od głosu, a dwóch... wyszło z sali jeszcze przed głosowaniem. Po tym, jak prezesi przegłosowali, że będzie ono jawne, Radosław Michalski i Andrzej Padewski (prezes Dolnośląskiego ZPN i wiceprezes PZPN ds. zagranicznych) w ramach protestu opuścili salę. 

To jednak nie zatrzymało głosowania, bowiem kandydaturę Adama Kaźmierczaka i tak pozytywnie rekomendowała ponad połowa uprawnionych do głosowania (10 z 16). To właśnie pochodzący z Łódzkiego ZPN Kaźmierczak będzie następcą Jana Bednarka w roli wiceprezesa PZPN ds. piłkarstwa amatorskiego. Wprawdzie jego kandydatura jest na razie tylko rekomendowana, to jednak zatwierdzenie jej przez zjazd PZPN ma być formalnością. 

DLOBICezary Kulesza mówi, co zrobi jako prezes PZPN. Złożył deklarację ws. Sousy

"Prawybory" dla Kuleszy

Gdy rozpoczynały się dyskusje nt. pojedynku Koźmińskiego z Kuleszą o najważniejsze stanowisko w polskiej piłce, mówiło się, że Koźmińskiego - wiceprezesa ds. szkolenia i bliskiego współpracownika Zbigniewa Bońka - popierają związki wojewódzkie, a Kuleszę - wiceprezesa ds. piłkarstwa zawodowego i byłego prezesa Jagiellonii Białystok - kluby (50 ze 118 głosów). 

Jako Sport.pl informowaliśmy kilka dni temu, że układ sił drastycznie się zmienił, a Cezarego Kuleszę zdecydowało się poprzeć aż 10 związków wojewódzkich - z województw podlaskiego, mazowieckiego, łódzkiego, warmińsko-mazurskiego, lubelskiego, śląskiego, lubuskiego, zachodnio-pomorskiego, opolskiego i podkarpackiego. Marek Koźmiński z kolei publicznie przekonywał, że informacje Sport.pl są nieprawdziwe. 

- Traktuję to jako fałszywy przekaz dla środowiska dotyczący pozyskanych głosów. Do tego dodaję jeszcze mapę z rozkładem głosów poparcia, która ukazała się na waszym portalu, nieprawdziwą i tendencyjną, skonstruowaną pod pewną tezę. To jest próba wpłynięcia przekazaniem pewnych iluzorycznych informacji na środowisko przez sztab Czarka. Stworzenie wrażenia, że my już jesteśmy tak silni, że przekonaliśmy do siebie tak wiele osób. Według mojej wiedzy, niestety dla Czarka ta mapa jest totalną nieprawdą - mówił Koźmiński w rozmowie z Kacprem Sosnowskim.

- Według mojej wiedzy, jeśli chodzi o wojewódzkie ZPN-y, byłby remis. Jest pół na pół. Byłyby też na mapie dwa związki, które się jeszcze wahają: zachodniopomorski i podkarpacki. Byłem tam w ostatnich dniach i rozmawiałem z delegatami - dodawał wiceprezes ds. szkoleniowych.

Paulo SousaJest decyzja ws. przyszłości Paulo Sousy! Niezależnie od wyborów w PZPN

Jednak to nasze informacje we wtorek potwierdziły się w stu procentach: dziesięciu "baronów" rzeczywiście zagłosowało za kandydaturą popieraną przez Cezarego Kuleszę.

Kulesza - Koźmiński 3:0 na kwadrans przed końcem 

Wybory na prezesa PZPN już za nieco ponad miesiąc, a przewidywana przewaga Cezarego Kuleszy nad Markiem Koźmińskim jest bardzo duża. 

W związkach wojewódzkich (które mają od 2 do 5 głosów) 10 województw popierających byłego prezesa Jagiellonii Białystok przekłada się na 36 głosów. Nawet gdyby wszystkie głosy wstrzymujące się we wtorkowym głosowaniu zaliczyć na konto Marka Koźmińskiego, to w sumie otrzymałby on 18 sierpnia 24 głosy z lokalnych ZPN-ów.

Marek Koźmiński i Cezary Kulesza walczą o posadę prezesa PZPNWalka o fotel prezesa PZPN. Kulesza zasmucony słowami Koźmińskiego. Odpowiada

Będzie to stanowczo za mało do zwycięstwa, tym bardziej, że wśród klubów (32 należą do klubów ekstraklasy, 18 do klubów I ligi) przewaga Kuleszy to nawet 80% - 20% (+/- 5% dla każdego z kandydatów). Przeliczając to na głosy, jest to 40 - 10 na korzyść działacza z Białegostoku.

Pozostałe osiem głosów należy do przedstawicieli środowiska trenerów (3 głosy), futsalu (2 głosy), piłki kobiecej (2 głosy) oraz sędziów (1 głos). Tu również wiele zależy od poparcia w związkach wojewódzkich. Stowarzyszenie trenerów związane jest z Mazowieckim ZPN, a futsalu ze Śląskim ZPN, a oba te związki popierają Cezarego Kuleszę, co oznacza kolejnych pięć głosów na jego konto. 

Podsumowując powyższe wyliczenia, na dzień dzisiejszy Cezary Kulesza mógłby liczyć na 81 głosów, a Marek Koźmiński na 37. A że do zwycięstwa potrzebnych jest 60 głosów, bardzo wiele musiałoby się zmienić przez zbliżające się 42 dni, aby Kulesza nie został następcą Zbigniewa Bońka. Potwierdzają to także bukmacherzy, u których kurs na zwycięstwo byłego prezesa Jagiellonii to zaledwie 1.30, podczas gdy kurs na wygraną Koźmińskiego to 4.00.

Więcej o: