Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wybory na prezesa PZPN mają wyraźnego faworyta! Odebrał rywalowi największy atut

Walka o fotel prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej pomiędzy Markiem Koźmińskim a Cezarym Kuleszą wkraca w decydującą fazę. "Dziękuję Prezesom 10 wojewódzkich związków piłki nożnej za owocne spotkanie i dyskusję. Rozmawialiśmy o problemach i wyzwaniach polskiej piłki na szczeblu lokalnym i regionalnym. Cieszę się, że mamy podobne spojrzenie w tym zakresie" - napisał w piątek wieczorem na Twitterze Cezary Kulesza. Tweet ten, na pierwszy rzut oka niepozorny, zdaniem wielu pokazuje, że Kulesza odebrał Koźmińskiemu jego największy atut - poparcie w związkach wojewódzkich.

Kampania wyborcza przed zaplanowanym na 18 sierpnia Walnym Zgromadzeniem Sprawozdawczo-Wyborczym PZPN wkracza w decydującą fazę. Kandydatów na następcę Zbigniewa Bońka jest dwóch, obaj pełnią rolę wiceprezesów w aktualnym zarządzie. Pierwszym z nich jest bliski współpracownik Bońka - Marek Koźmiński. Drugim - były prezes Jagiellonii Białystok, Cezary Kulesza.

Zobacz wideo Bitwa o fotel prezesa PZPN " "Jestem zniesmaczony unikaniem debaty"

Podczas gdy Marek Koźmiński przyjął taktykę budowania swojego wizerunku w mediach, Cezary Kulesza działa tak, jak lubi najbardziej - w zaciszu związkowych gabinetów. W piątek miał się spotkać w Białymstoku z dziesięcioma prezesami wojewódzkich związków piłki nożnej. "Dziękuję Prezesom 10 wojewódzkich związków piłki nożnej za owocne spotkanie i dyskusję. Rozmawialiśmy o problemach i wyzwaniach polskiej piłki na szczeblu lokalnym i regionalnym. Cieszę się, że mamy podobne spojrzenie w tym zakresie" - napisał wieczorem na Twitterze Kulesza.

Z pozoru prosty wpis na Twitterze na temat rozmów przedwyborczych uznawany jest przez wielu za demonstrację siły Cezarego Kuleszy i jego sztabu. Wszystko dlatego, że to Marek Koźmiński miał być tym kandydatem, którego poparcie będzie opierało się na związkach wojewódzkich. Tymczasem dziesięć z szesnastu związków wojewódzkich ma popierać jednak Kuleszę, którego z kolei uznawano za kandydata wspieranego przez kluby. Cztery mają popierać Koźmińskiego, a dwa wciąż nie zdecydowały, na kogo oddadzą swój głos. 

W takim przypadku, przy poparciu klubów i większości związków wojewódzkich, Cezary Kulesza wyrasta na wyraźnego faworyta sierpniowych wyborów. Marek Koźmiński z kolei musi walczyć o zmianę zdania sporej liczby kandydatów. Na pewno nie uda mu się to przez debatę publiczną z udziałem obu kandydatów. Kulesza nie przyjął zaproszenia na nią, wystosowanego przez TVP.

Cezary Kulesza wysłał list do delegatów PZPN.Kandydat na prezesa PZPN wysłał list. "Taka jest moja wizja". Dla wielu to faworyt

- Debata nie tylko nie pozwala zweryfikować najważniejszych kwalifikacji prezesa PZPN, ale też je wręcz zaciemnia, premiując czysto polityczną prezencję. Z całą pewnością debata w telewizji byłaby widowiskowa, jak telewizyjny talk show, i z całą pewnością talk show to nie jest coś, czego potrzebuje polska piłka - mówił niedawno w rozmowie ze Sport.pl Piotr Szefer, szef sztabu Cezarego Kuleszy.

Wybory na prezesa PZPN odbędą się 18 sierpnia, ale już 6 lipca odbędą się swego rodzaju "prawybory", które pokażą poparcie obu kandydatów w związkach wojewódzkich. To właśnie one wybiorą kandydata na wiceprezesa PZPN ds. piłkarstwa amatorskiego - kandydatem Cezarego Kuleszy jest Adam Kaźmierczak z Łódzkiego ZPN, z kolei ze strony Marka Koźmińskiego startuje Radosław Michalski z Pomorskiego ZPN.

Wybrany kandydat wprawdzie będzie musiał zostać jeszcze zatwierdzony przez zarząd PZPN, ale zdaniem wielu to już będzie jedynie formalność, a głosowanie związków wojewódzkich może pokazać bardzo wiele w kontekście sierpniowych wyborów na najważniejsze stanowisko w polskiej piłce.

Więcej o: