Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Burza po okładce L'Equipe. "Czy nawiązanie do wojny z milionami zabitych było konieczne?"

O środowej okładce "L'Equipe" mówią wszyscy - i we Francji, i w Niemczech. Czy dziennikarze po wygranej ekipy Didiera Deschampsa 1:0 na otwarcie Euro na pewno nawiązują w niej do futbolu?

Na okładce stoją naprzeciw siebie wyprostowani i uśmiechnięci Antoine Griezmann i Lucas Hernandez. Mają powody do radości. Francuzi na inaugurację Euro pokonali w Monachium Niemców 1:0. I - co równie istotne - zaprezentowali się z najlepszej strony. We Francji równie dużo, co o pięknej grze kadry, mówi się jednak o okładce sportowego dziennika "L'Equipe".

Zobacz wideo

Jak w 18? "Dno narodowego szowinizmu"

- Najpierw pomyślałem o 2018 roku i mistrzostwie świata, które wtedy zdobyliśmy. Teraz, dzięki pięknej grze, wspomnienia wracają. Kiedy jednak spojrzałem na okładkę jeszcze raz, to zacząłem się zastanawiać, czy nie brzmi to jednak jak nawiązanie do 1918 roku i wojennego pokonania Niemców? - zastanawiał się jeden z ekspertów telewizji BFM TV w porannym programie. Potem o okładce mówili też dziennikarze społeczni, polityczni, a debata szybko dotarła do Niemiec. Co oznacza "Comme en 18"?

"Najważniejsza francuska gazeta sportowa, ta od kochającego piłkę prezydenta Emmanuela Macrona, w środę niepokoi czytelników niejednoznacznym nagłówkiem" - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Niemcy zwracają uwagę, że z interpretacją tytułu mają problem sami Francuzi. Spora ich część jest oburzona. Terminu "18" często używa się tam właśnie w nawiązaniu do I wojny światowej.

"Czy nawiązanie do wojny z lat 1914-1918 z milionami zabitych jest naprawdę konieczne po meczu Francji z Niemcami?" - pytał rano Samuel Etienne, dziennikarz francuskiej telewizji publicznej. 

Podobne były reakcje internautów: "Trudno wyobrazić sobie »Bilda«, który zrobiłby okładkę »Jak w 1871 roku«" - pisał jeden z użytkowników Twittera, nawiązując do przegranej przez Napoleona III wojny francusko-pruskiej. "To okładka w złym guście, wstydliwa" - dodawał inny. "Dno narodowego szowinizmu zostało osiągnięte, i to przy meczu piłki nożnej" - pojawiały się kolejne wpisy. 

"Niech żyje przyjaźń francusko-niemiecka!"

Po jakimś czasie głos w sprawie zabrał jeden z ważniejszych dziennikarzy "L'Equipe" Vincent Duluc. Nieco ironicznie zasugerował, by zakazać używania innych terminów i słów, które mają różne konotacje.

Francuzi popełnili wielki błąd? Gazeta stawia fundamentalne pytanie. Francuzi popełnili wielki błąd? Gazeta stawia fundamentalne pytanie. "Jak idioci?"

Atmosferę starał się nawet uspokoić ambasador Niemiec we Francji. "Wspomnienie naszego występu na  MŚ 2018 pozostaje bolesne (Niemcy odpadli w fazie grupowej), ale na szczęście nasi przyjaciele Francuzi sprawili, że i w tym roku przeżywamy wielkie emocje. Niech żyje przyjaźń francusko-niemiecka!" - napisał nieco humorystycznie Hans-Dieter Lucas.

Francuzi razem z Portugalczykami prowadzą w grupie F po pierwszej serii gier Euro 2020. W drugiej rundzie drużyna Deschampsa zagra z Węgrami, a Niemcy z Portugalią. Grupa, w której znalazły się powyższe drużyny, nazywana jest "grupą śmierci", najtrudniejszą ze wszystkich na ME. 

Więcej o: