Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Skandal w Brazylii! Szef związku oskarżony! Wyciekły drastyczne szczegóły. Reprezentacja się zbuntowała

Reprezentanci Brazylii zdecydowali, że nie zagrają na tegorocznym Copa America - poinformował "AS". Piłkarze Canarinhos do podobnej decyzji mają namawiać kolegów z innych południowoamerykańskich reprezentacji. A formalny gospodarz turnieju, szef brazylijskiej federacji piłkarskiej, został właśnie oskarżony o molestowanie seksualne i mobbing. Szczegóły sprawy są poruszające.

W poniedziałek zaledwie na dwa tygodnie przed rozpoczęciem turnieju Copa America, czyli mistrzostwa Ameryki Południowej, zostały przeniesione z Argentyny do Brazylii. Copa America, tak samo jak Euro 2020, miało się odbyć już rok temu. Turniej miały zorganizować dwa kraje - Kolumbia i Argentyna. Impreza została przełożona ze względu na pandemię koronawirusa. Później z roli gospodarza zrezygnowała Kolumbia ze względu na niestabilną sytuację polityczną kraju.

Koronawirus nie odpuścił i ponownie storpedował rozgrywki. W niedzielę wieczorem okazało się, że również Argentyna nie zorganizuje mistrzostw. Kraj zmaga się z kolejną falą zachorowań. W miniony weekend wprowadzono w tym kraju ścisły lockdown i masę obostrzeń. W ostatnim tygodniu Argentyna odnotowywała 35 tysięcy zakażeń i 500 zgonów dziennie. Z powodu COVID-19 odeszło już niemal 80 tysięcy ludzi.

Copa America bez Brazylii?

Chociaż turniej został przeniesiony do kolejnego kraju, to wciąż nie jest pewne, że w ogóle dojdzie do skutku. Sytuacja pandemiczna w Brazylii również jest bardzo trudna, a zawodnicy Canarinhos mają zastanawiać się, czy w takich warunkach można zorganizować turniej w ich kraju.

Wyjaśniła się przyszłość dwóch weteranów z Chelsea. Wyjaśniła się przyszłość dwóch weteranów z Chelsea. "Nie mogliśmy podjąć innej decyzji"

"Piłkarze reprezentacji grający w Europie (czyli większość w kadrze na Copa America) zastanawiają się, czy w takich warunkach w ogóle powinno się organizować w ich kraju mistrzostwa Ameryki Południowej. Zażądali spotkania z prezesem związku piłkarskiego Brazylii, dali znać, że są niechętni występowi w turnieju. Prezydent Jair Bolsonaro kilka dni temu zgodził się ratować turniej, któremu groziło, że zostanie bez gospodarza. Przeciwnicy Bolsonaro mówią: jedną z ostatnich rzeczy, których dziś Brazylia potrzebuje, jest taki turniej" - napisał w swoim tekście Paweł Wilkowicz.

Prezes federacji oskarżony o molestowanie. Miał zmuszać pracownicę do zjedzenia karmy dla psów

W piątek po południu "AS"  poinformował, że liderzy kadry już zdecydowali: nie chcą grać w Copa America. Piłkarze Canarinhos mieli podjąć decyzję po spotkaniu ze sztabem szkoleniowym oraz prezydentem brazylijskiej federacji piłkarskiej. To spotkanie miało mieć bardzo burzliwy przebieg. Szef brazylijskiej federacji Rogerio Caboclo był po nim tak zdenerwowany, że zagroził zwolnieniem Juninho Paulisty, koordynującego pracę wszystkich reprezentacji, za to że nie zapobiegł buntowi. Caboclo miał też zakazać Casemiro udziału w konferencji prasowej przed meczem z Ekwadorem, obawiając się, że kapitan będzie publicznie krytykował związek i pomysł z przeniesieniem Copa America. 

Piłkarze kadry czują się oszukani przez prezesa, bo z wcześniejszych rozmów z nim mieli wyciągnąć wniosek, że Copa America zostanie odwołane, jeśli zrezygnują Kolumbia i Argentyna. To tylko jeden z problemów prezesa Caboclo: w piątek szef CBF został formalnie oskarżony o molestowanie i mobbing przez pracownicę związku. Miał ją, zwykle pod wpływem alkoholu, poniżać w obecności innych pracowników federacji, obmawiać i wyzywać. W jednej z opisanych przez kobietę sytuacji Caboclo miał ją zmuszać do jedzenie karmy dla psów i nazywać "suką". A jednym z zadań jakie jej regularnie wyznaczał było tuszowanie, że Caboclo nadużywa w pracy alkoholu. Niektóre z rozmów zostały przez kobietę nagrane. 

Jak informuje "As", liderzy brazylijskiej kadry nie tylko buntują się przeciw grze w Copa America, ale mają też namawiać kolegów z innych reprezentacji do podjęcia takiej samej decyzji. Chodzi tu przede wszystkim o zawodników z lig europejskich, którzy stanowią nie tylko większość piłkarzy w silniejszych reprezentacjach, ale są też ich kluczowymi postaciami. Zawodnicy mają uważać ten turniej za totalnie niepotrzebny. Zwłaszcza że byłyby to już czwarte Copa America w ostatnich sześciu latach.

"To rozpaczliwe wołanie o pomoc w walce z systemem!" - szef Juventusu znów zaskakuje

Turniej ma rozpocząć się 13 czerwca. Udział w nim weźmie 10 drużyn. W grupie A znalazły się Argentyna, Boliwia, Chile, Paragwaj i Urugwaj; w grupie B: Brazylia, Kolumbia, Ekwador, Peru i Wenezuela. Cztery najlepsze drużyny z każdej grupy awansowałyby do fazy pucharowej, a finał pierwotnie miał zostać rozegrany w kolumbijskiej Barranquilli.

Więcej o: