Rozgrywki Superligi zostały utworzone w połowie kwietnia 2021 roku. Udział w nich miało brać dwanaście klubów założycielskich. Z powodu dużego niezadowolenia społecznego projekt jednak upadł. Z idei utworzenia nowego formatu wycofała się większość klubów, poza Realem Madryt, FC Barceloną i Juventusem.
Prezydent UEFA wyraził zdziwienie, że właściciele Barcelony, Realu i Juventusu w dalszym ciągu chcą uczestniczyć w projekcie. - Nawet najbardziej nieświadomi ludzie na świecie rozumieją, że Superliga się skończyła - skomentował Ceferin w rozmowie z dziennikiem "The Telegraph".
Słoweniec następnie przyznał, że wszystkie te trzy kluby zrobiły organizacji przysługę. - Myślę, że te trzy kluby, które wciąż myślą, że mamy Superligę, pomogły nam w pewnym sensie, ponieważ teraz o wiele łatwiej jest mówić o solidarności. Wszystkim innym możemy powiedzieć: "Po prostu idź do swojej Superligi, jeśli ci się nie podoba" - dodał.
Na tym jednak prezydent UEFA nie skończył. Dość odważnie porównał wspomniane trzy kluby, a właściwie ich włodarzy do "płaskoziemców". - Ludzie mówili, że "winni są amerykańscy właściciele tych klubów", ale nie zapominajmy, że jedyni trzej, którzy myślą, że ziemia jest płaska, to Włoch i dwaj Hiszpanie - ocenił Aleskander Ceferin.
Przed kilkoma dniami rozpoczęło się formalne postępowanie wobec trzech klubów, które w dalszym ciągu nie zrezygnowały z udziału w Superlidze. Niewykluczone, że jego efektem będzie ich wykluczenie z przyszłej edycji Ligi Mistrzów.