Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Najsilniejsza reprezentacja świata stała się jeszcze silniejsza. "Złoty trójkąt"

Gdy w Polsce wybrzmiewała dyskusja o pewnym 32-latku, który na Euro 2020 nie pojedzie, we Francji wybuchła emocjonalna bomba dotycząca 33-latka, który w kadrze się znalazł. Nagle, bo w reprezentacji nie było go przez pięć lat. W misję powrotu Karima Benzemy do "Les Bleus" zaangażowani byli ponoć najważniejsi ludzie francuskiej piłki, a selekcjoner Didier Deschamps od tygodni walczył z myślami o "najlepszym ataku świata".

O ile przy powołaniach Paulo Sousy absencja niegrającego w klubie 83 -krotnego reprezentanta Polski, Kamila Grosickiego przeszła głównie przez media sportowe, o tyle przywrócenie do kadry 81–krotnego reprezentanta Trójkolorowych, otwierało wszelkie telewizyjne i radiowe serwisy informacyjne. Wymiar sportowy tego powołania mieszał się zresztą z wymiarem politycznym, społecznym i emocjonalnym. Kiedy nad Wisłą zastanawialiśmy się, czy niegrający w WBA wybitny reprezentant naszego kraju nie byłby ważnym ogniwem w szatni i złotym zmiennikiem dla kolegów, tak Francuzi zastanawiali się, czy jeden z najlepszych napastników Europy tej szatni nie zmąci.

"Śmierć Arabowi", rasizm i sekstaśma, czyli sprawa Benzemy

Ostatni raz był w tej szatni pięć i pół roku temu, podawał rękę może sześciu, siedmiu piłkarzom, którzy są w niej obecnie. Potem ręki prawie nikt podawać mu nie chciał. Benzema miał być bowiem zamieszany w szantaż Mathieu Valbueny, kolegi z kadry. Valbuena zgłosił sprawę na policję, po tym jak pewne osoby weszły w posiadanie sekstaśmy, którą nagrał ze swoją dziewczyną. W zamian za pieniądze miał mieć spokój. Benzema, chciał koledze pomóc i przed zadzieraniem ze złymi szantażystami przestrzegał.

Zobacz wideo Kamil Grosicki zszokowany brakiem powołania. Agent zdradza kulisy

- Valbuena jest ofiarą. Benzema jest dobrym chłopakiem, ale ma problemy z komunikacją. Wychował się na trudnym osiedlu i wciąż ma tych samych przyjaciół - dość delikatnie mówił wtedy szef Francuskiej Federacji Piłkarskiej (FFF) Noel Le Graet, o związku piłkarza ze sprawą. Ponieważ zawodnik został oskarżony o współudział przy próbie szantażu i udział w grupie przestępczej, Le Graet szybko potwierdził, że działacze zdecydowali, aby do rozstrzygnięcia sprawy na zgrupowania kadry go nie zapraszać. Sprawa trwa do dzisiaj i do dzisiaj (a właściwie wtorkowego wieczoru) Benzemy w reprezentacji rzeczywiście nie było.

Przez minione pięć lat między nim a działaczami dochodziło raczej do medialnych uszczypliwości i waśni niż prób rozwiązania, czy wyjaśnienia nieprzyjemnej sytuacji. Benzema (emigrant z Algierii) przy braku powołań sugerował dodatkowo rasizm czy dyskryminacje Deschamps miał mu te zarzuty zapamiętać na zawsze. Na portalach społecznościowych przelewał się hejt części kibiców wyrażany słowami "Śmierć Arabowi". Le Graet w jednym z wywiadów użył zresztą tych słów odnosząc się do smutnej nagonki na Benzemę, ale sam czas później poparł słowa ówczesnego prezydenta kraju François Hollande’a, który "nie wyobrażał sobie powrotu Benzemy do reprezentacji". Teraz w obliczu kolejnego znakomitego sezonu napastnika w Realu i tworzenia planów Deschampsa dotyczących obrony tytułu mistrza świata, temat Benzemy jednak wrócił. Prawdopodobnie procedowany był przez wierchuszkę francuskiej piłki przez ostatnie miesiące.

"Długi czas analiz", czyli mocna grupa poparcia Benzemy

Ponoć ta operacja zaczęła się od Raphaela Varane'a, podstawowego gracza Trójkolorowych, na co dzień kolegi Benzemy z Realu Madryt. To on miał poważniej zasugerować Deschampsowi, że tę patową sytuację warto teraz przerwać. Deschamps ponoć rozmawiał na ten temat z trenerem Realu Zinedinem Zidane'em, dostał wsparcie i wrócił ze sprawą do Le Graeta. Po drodze lobbować w sprawie powrotu Benzemy miał jeszcze jeden z najbardziej wpływowych ludzi we francuskiej piłce, prezes Lyonu Jean Michel Aulas, który zna się z zawodnikiem i jest jego fanem. Aulas na wiosnę publicznie poparł zresztą Le Graeta, jako kandydata na czwartą kadencję w wyborach na prezesa francuskiej federacji. Le Graet wygrał, Aulas bił brawo.

Karim Benzema"Nigdy nie wybaczę Benzemie". Wybaczył? Powołanie do kadry to sprawa wagi państwowej

Deschamps na konferencji przyznał, że "poświęcił sporo czasu, aby przeanalizować wszystko to, co się działo w sprawie Benzemy" i umówił się z nim na spotkanie. Treści tej pogadanki nie chciał zdradzać, przypomniał jednak, że nigdy nie stwierdził, że kadra jest dla tego piłkarza zamknięta. Zapewnił, że na jego decyzję nikt nie miał wpływu, a on kierował się jedynie "dobrem reprezentacji Francji". Pytany, czy powrót Benzemy nie wywoła zamieszania we francuskiej szatni, odparł:

- O to się nie martwię. Karim nie jest głupi, to inteligentny człowiek. Wniesie do drużyny doświadczenie. Co do innych spraw, to on nie musi przecież przyjaźnić się ze wszystkimi, ale atmosfera z nim na pewno będzie dobra - stwierdził selekcjoner, który podczas całej konferencji i jej długiego wątku dotyczącego Benzemy, był trochę jak Paulo Sousa. Mówił serdecznie i sporo, ale z konkretami się mijał.

Najlepszy atak świata

Patrząc tylko na sportowy aspekt tego powołania, francuskie media się cieszą. Wydaje się, że Deschamps dokonał logicznej decyzji. Do Kyliana Mbappe i Antoine’a Griezmanna dostawił najlepszego gracza z dostępnych opcji. Wystarczy wspomnieć, że ta trójka w tym sezonie zdobyła dla swoich klubów 88 goli, z czego ponad jedna trzecia to zasługa Benzemy. Francuskie media już rozpływają się nad tym, z jakim ofensywnym rozmachem może zagrać drużyna ustawiona w formacji 4-2-3-1, której czwartym elementem może być szybki i błyskotliwy Kingsley Coman. "Mbappe, Griezmann i Benzema to trio ze znów” pisze "L’Equipe" opowiadając o nich jako o "złotym trójkącie". Dziennik zastanawia się też jakie miny podczas ogłaszania powołań Deschampsa mieli Joachim Loew i Fernando Santos trenerzy Niemiec i Portugalii, grupowych rywali Francji na Euro. Na Benzemę w kadrze zareagował też Mbappe, który na swych mediach społecznościowych umieścił fotomontaż zdjęcia z napastnikiem Realu.

Dziennikarze radia RMC Sport w programie "After Foot" określili potencjalny skład Francji jako najlepszy atak świata. Selekcjoner "Trójkolorowych" swoje dwie gwiazdy obstawił trzecią, wzmocnił siłę ognia, poszerzył rozwiązania, postraszył rywali. Przecież gdyby Francja jechała na to Euro mając tylko Oliviera Giroud (11 goli przez 1200 minut gry), czy gwiazdę AS Monaco Wissama Ben Yeddera (22 gole/2700 minut) czy nie straciłaby ogromnego potencjału w osobie Benzemy (29 goli /3700 minut)? Tym bardziej że zamiast odstawionego do niedawna napastnika "Królewskich" selekcjoner miał w opcji Nabila Fekira (którego ostatecznie nie powołał) czy Marcusa Thurama (powołany). To jednak trochę inny kaliber dział co Benzema. Poza kadrą na Euro znalazł się Anthony Martial, ale Deschamps tłumaczył rezygnacje z gwiazdy Manchesteru United kontuzją kolana i jego dwumiesięcznym rozbratem z piłką. Deschamps zapewnił też, że jakby miał wybrać na Euro 23 zawodników, to Benzema i tak znalazłby się w tej grupie. - Hej, to jest przecież Benzema - mówił z namaszczeniem i uśmiechem.

W ten oto logiczny sposób nawet Noel Le Graet, który kiedyś oznajmiał o "zakończonej przygodzie Benzemy z reprezentacją", na miesiąc przed Euro 2020 określał nagły powrót piłkarza "jako świetną decyzję selekcjonera". Francuski futbol z wtorku na środę obrócił się o 180 stopni, jedna rzecz się nie zmieniła. Francja jest obok Anglii i Belgii stawiana w roli jednego z faworytów do wygrania mistrzostw Europy, z tym że obecnie wymieniana jako pierwsza.

Kadra reprezentacji Francji na EURO 2021:

Bramkarze:

Hugo Lloris (Tottenham),
Mike Maignan (Lille),
Steve Mandanda (Olympique Marsylia),

Obrońcy:

Lucas Digne (Everton),
Leo Dubois (Lyon),
Lucas Hernandez (Bayern),
Presnel Kimpembe (PSG),
Jules Kounde (Sevilla),
Clement Lenglet (Barcelona),
Benjamin Pavard (Bayern Monachium),
Raphael Varane (Real Madryt),
Kurt Zouma (Chelsea),

Pomocnicy:

Thomas Lemar (Atletico Madryt),
N’Golo Kante (Chelsea),
Paul Pogba (Manchester United),
Adrien Rabiot (Juventus),
Moussa Sissoko (Tottenham),
Corentin Tolisso (Bayern Monachium),

Napastnicy:

Karim Benzema (Real Madryt),
Wissam Ben Yedder (AS Monaco),
Kingsley Coman (Bayern Monachium),
Ousmane Dembéle (Barcelona),
Olivier Giroud (Chelsea),
Antoine Griezmann (Barcelona),
Kylian Mbappe (PSG),
Marcus Thuram (Borussia Mönchengladbach).

Więcej o: