Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Limity wynagrodzeń i limity kwot transferowych. Infantino zaczyna działać

- Nadszedł właściwy moment, aby w konkretny sposób pomóc klubom i zawodnikom - powiedział Gianni Infantino w wywiadzie dla "L'Equipe". Prezydent FIFA chce zareagować na powstanie Superligi i proponuje pomoc poszkodowanym przez pandemię klubom.

Piłkarskim środowiskiem wstrząsnęło niedawno powstanie Superligi. Nowy format rozgrywek zorganizowany miał zostać przez czołowe europejskie kluby, ale po protestach ze strony kibiców pomysł upadł już po dwóch dniach. Właściciele klubów chcieli sami zrekompensować sobie w ten sposób straty, jakie ponieśli w wyniku pandemii COVID-19.

Zobacz wideo Krótki sen o Superlidze. "Ten projekt skompromitował dwanaście klubów"

ESPN: UEFA szykuje drakońską karę dla czterech założycieli SuperligiESPN: UEFA szykuje drakońską karę dla czterech założycieli Superligi

Infantino proponuje zmiany i pomoc klubom. Chodzi o limity wynagrodzeń i kwo transferowych

Jedną z głównych przyczyn powstania Superligi według jej założycieli był brak pomocy ze strony UEFA i FIFA w trakcie pandemii. Przywódczy obu organizacji zdecydowanie sprzeciwili się nowym rozgrywkom, co podkreślali na kwietniowym kongresie UEFA. Prezydent FIFA Gianni Infantino udzielił jednak niedawno wywiadu francuskiemu "L'Equipe" w którym zaproponował zmiany w rozgrywkach i rynku transferowym oraz zaoferował pomoc poszkodowanym klubom. 

- Podejmijmy poważną dyskusję na temat wprowadzenia limitów wynagrodzeń, limitów kwot transferowych czy limitów prowizji wypłacanych agentom. W tych sprawach musi panować pełna przejrzystość. Przedyskutujmy również limit liczby zawodników w jednej drużynie, a także obowiązek posiadania określonej liczby wychowanków lub maksymalną liczbę meczów, jakie najlepsi zawodnicy mogą rozegrać w sezonie. Środki te promowałyby nie tylko stabilność gospodarczą systemu, ale także równowagę w rywalizacji. - proponował Infantino, której fragmenty zostały przetłumaczone przez Transfery.info.

FIFA planuje także poważne zmiany w zakresie samych rozgrywek. - Mniej, ale większej jakości - to powinno być nasze motto. Na szczeblu krajowym, na przykład mniejsza liczba drużyn i baraże mogłyby sprawić, że zawody byłyby bardziej ekscytujące - dodał. 

Szwajcar odniósł się także do kwestii ewentualnych sankcji, jakie mogłyby zostać nałożone na kluby, który założyły Superligę. Przyznał, że nie podziela akurat w tej kwestii zdania prezydenta UEFA, Aleksandra Ceferina, który głośno mówił o potrzebie ukarania założycieli. - Niektóre działania powinny mieć swoje konsekwencje i każdy musi wziąć za nie odpowiedzialność, ale zawsze musimy być ostrożni, kiedy mówimy o sankcjach. O jakich sankcjach właściwie mówimy? Łatwo powiedzieć, że musimy kogoś ukarać. To bywa popularne lub uchodzi za populizm. Ale trzeba też myśleć o konsekwencjach wszelkich sankcji: jeśli karze się na przykład klub, to karze się również zawodników, trenerów i kibiców, którzy nie mają z tym nic wspólnego. Podjęcie odpowiednich środków należy najpierw do władz krajowych, następnie do federacji, w tym przypadku UEFA, a dopiero potem do FIFA. Tak właśnie zbudowana jest piłkarska piramida. Mówiąc to, zawsze wolę dialog od rozwiązań siłowych, nawet w najdelikatniejszych sytuacjach - oznajmił Infantino

Te dane miażdżą Ligę Mistrzów. Kompletna dominacja w półfinałachTe dane miażdżą Ligę Mistrzów. Kompletna dominacja w półfinałach