Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nazwał wiceprezesa nazistowskim sędzią. Wielka afera w niemieckiej federacji piłkarskiej. "Dokończę porządki"

W niemieckiej federacji dawno nie było takiego skandalu. Jej prezes Fritz Keller przyrównał swego zastępcę do nazistowskiego zbrodniarza, a później tłumaczył się w infantylny sposób. Ale dziś nie jest mu już do śmiechu.

- Wykluczam rezygnację. Popełniłem błąd, ale dokończę to, co zacząłem - powiedział w piątek Fritz Keller.

Zobacz wideo Jakim trenerem jest Julian Nagelsmann? "U niego każdy piłkarz musi być elastyczny"

W niemieckiej federacji DFB od miesięcy panuje spór o władzę. Ścierają się dwa silne charaktery - prezes Fritz Keller i sekretarz generalny Friedrich Curtius. Atmosfera jest fatalna, a na dodatek w sprawy związku zaingerowała prokuratura. Sprawdza, czy Keller i kierownik biura nie łamali tajemnic handlowych DFB.

Nazwał swojego zastępcę nazistą

Piątkowe spotkanie arbitrażowe, zamiast pomóc w wyjaśnianiu wewnętrznych problemów, zaogniło spór. Kiedy głos zabrał wiceprezes Rainer Koch, z miejsca zaatakował go Keller. Swego zastępcę przyrównał do Rolanda Freislera, zbrodniarza wojennego. Freisler był jednym z 15 uczestników konferencji w Wannsee, która torowała drogę dla Holokaustu. W czasie II wojny światowej został też przewodniczącym Trybunału Ludowego i wydał wyrok śmierci na 2,6 tys. politycznych więźniów. Nazywano go "wieszającym sędzią".

Media: Dwóch kandydatów do zastąpienia Loewa. Klopp już skomentowałMedia: Dwóch kandydatów do zastąpienia Loewa. Klopp już skomentował

Dla Kocha, który jest sędzią cywilnym, a w przeszłości był przewodniczącym Sądu Okręgowego w Bawarii, były to najboleśniejsze słowa, jakie mógł usłyszeć. Koch dopytał Kellera, czy prezes związku przypadkiem się nie przejęzyczył. Ale ten odpowiedział niczym dziecko. Przyznał, że chodziło mu o znajomego, który też nazywa się Freisler. Kellerowi nie jest dziś do śmiechu, bo skandaliczna wypowiedź nie przeszła bez echa.

Trener Julian Nagelsman podczas meczu Bundesligi RB Leipzig ptrzeciwko TSG 1899 Hoffenheim, 16.04.2021 r.Bayern przejdzie rewolucję! Zasadnicza zmiana. Tak może wyglądać nowa taktyka

Sekretarz generalny federacji, który był świadkiem sytuacji, zgłosił incydent komisji etycznej DFB (w której zresztą Keller zasiada) i poinformował o niej innych przedstawicieli związku. Sprawę dla "Der Spiegel" skomentował obecny podczas kłótni władz skarbnik federacji. Zwrócił uwagę, że przedstawiciele komisji i organów kontrolnych DFB zbyt długo tolerowali łamanie granic ze strony prezydenta, co doprowadziło do jego kolejnej wpadki i porównania członka federacji do nazisty.

Przeprosiny, których nigdy nie było

Pytany o sprawę Keller przyznał: - Czasami w gorących dyskusjach padają słowa, które nie powinny się w nich pojawić. Tak było w tym przypadku. Zwłaszcza w odniesieniu do ofiar nazizmu moje porównanie było niewłaściwe. Żałuję i w przyszłości będę mądrzej dobierał słowa. Za to, co się stało, osobiście przeprosiłem Rainera Kocha w rozmowie i na piśmie. Przyjął przeprosiny, za co jestem mu wdzięczny - oświadczył.

Jak jednak poinformowali dziennikarze "Der Spiegel", prezes DFB w swym oświadczeniu nie był do końca szczery. Koch poinformował bowiem, że wcale nie przyjął przeprosin od Kellera i dopiero liczy na rozmowę, na której omówią tę sprawę. I być może w końcu podadzą sobie ręce.