Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sensacyjna demolka lidera! 8:0. Odra Wodzisław przeprasza. "Kompromitacja"

"Nie ma dla nas usprawiedliwienia tego, co się dzisiaj stało!" - napisał Dariusz Wróbel, dyrektor zarządzający Odrą Wodzisław, która w IV lidze przegrała aż 0:8 z rezerwami Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Może rozmiary tej porażki by tak nie dziwiły, gdyby nie to, że Podbeskidzie to drużyna ze środka tabeli (dziewiąte miejsce), a Odra Wodzisław jest liderem w czwartej lidze (II grupa śląska). Ma aż 11 punktów przewagi nad drugim LKS Bełk i do tego rozegrany jeden mecz mniej. W samym Bielsku też są chyba zaskoczeni, bo na oficjalnej stronie Podbeskidzia czytamy, że "takiego rozwoju sytuacji w tym meczu nie spodziewał się nikt".

Zobacz wideo Legia Warszawa przestała zaskakiwać rywali. "Jeden schemat jest mocno przewidywalny"

Krzysztof Kamiński, bramkarz Wisły PłockDziesięć! I jak tu się nie śmiać z ekstraklasy? Hit nad hity [WIDEO]

Zresztą pierwsza połowa też nie wskazywała na taki obrót spraw. Zespół Dariusza Kołodzieja co prawda schodził na przerwę prowadząc, ale tylko 2:0. Aż sześć bramek zdobył po przerwie, z czego większość zaraz po przerwie, bo po nieco ponad godzinie gry - w 63. minucie - było już 6:0.

Dyrektor Odry przeprasza za kompromitującą porażkę

"W imieniu swoim, wszystkich zawodników oraz trenerów chciałbym przeprosić wszystkich kibiców naszej drużyny za kompromitujący wynik dzisiejszego spotkania. Rozumiem rozgoryczenie kibiców. My jesteśmy Odra Wodzisław i nie ma dla nas usprawiedliwienia tego, co się dzisiaj stało! Na pewno będą wyciągnięte konsekwencje, jednak z całą stanowczością chcę stanąć w obronie drużyny - nikt nie odpuścił celowo, po prostu przydarzył się mecz katastrofa. Już w następną sobotę pokażemy wszyscy razem, że idziemy w jednym kierunku. Jako Odra Wodzisław wygrywamy i jako Odra Wodzisław przegrywamy razem" - napisał dyrektor zarządzający Damian Wróbel, którego oświadczenie Odra po meczu z Podbeskidziem opublikowała na swoim Facebooku.

  • TS Podbeskidzie II Bielsko-Biała - Odra Wodzisław 8:0 (2:0)
  • Bramki: Borek (6., 52., 55. - karny), Kukuła (60.), Frelek (63.), Osyra (72. karny), Sitek (83.)
  • Skład Podbeskidzia: Wieczorek - Górkiewicz, Osyra, Stańczak, Gutowski, Frelek, Borek (64. Wania), Kopytko (61. Kralczyński), Rozmus (75. Pamuła), Kukuła (71. Drabik), Sitek
  • Skład Odry Wodzisław: Antkowiak - Kłosek (55. Krzyżok), Wiśniewski, Lalko, Woś (45. Zieliński), Zdunek, Dudziński (58. Rosiak), Wodecki, Tarka (58. Pryka), Abuladze, Tabala (62. Podbioł)

"Nic nas nie powstrzyma!". Ruch Chorzów imponuje i jest coraz bliżej awansu

Odra Wodzisław kiedyś podbijała ekstraklasę

20 lat temu Odra Wodzisław to była jedna z najlepszych drużyn w kraju. Grała w finale Pucharu Ligi czy półfinale Pucharu Polski. Została brązowym medalistą ekstraklasy (1996/97), gdzie na własnym stadionie regularnie ogrywała choćby Legię Warszawa. W europejskich pucharach rywalizowała z Olympique Lyon, ogrywała Austrię Wiedeń 5:1. Miała znakomitych piłkarzy, których nazwiska nawet po latach mówią wiele: Wieczorek, Woś, Rasiak, Saganowski, Rocki, Sosin, Korzym, Cantoro, Berensztajn, Brasilia, Onyszko, Sibik. 

Tylko że to już coraz bardziej mgliste wspomnienia, bo w 2010 roku ekipa z Wodzisławia Śląskiego rozegrała ostatni mecz w ekstraklasie i spadła do pierwszej ligi. A później staczała się coraz niżej, a nawet na jakiś czas podzieliła się na dwie Odry, co trwało aż do stycznia tego roku i o czym przed rokiem pisał Kacper Sosnowski ze Sport.pl >>

Więcej o: