Milik grał 80 minut, a Piątek tylko jedną. Ten pierwszy przynajmniej cieszył się z trzech punktów

80 minut Arkadiusza Milika i zaledwie minuta Krzysztofa Piątka - to bilans reprezentantów Polski w niedzielnych meczach ligi francuskiej i niemieckiej.

Arkadiusz Milik w szóstym z rzędu meczu ligowym wyszedł w podstawowej jedenastce. Według statystycznego portalu "Sofascore" reprezentant Polski w starciu Olympique Marsylii z Dijon był 25 razy przy piłce, oddał dwa strzały (jeden zablokowany i niecelny) i miał 77. proc skuteczność podań (10/13). Oprócz tego wygrał trzy z czterech pojedynków i dwa razy był na spalonym. Portal ten dał Milikowi ocenę 7,2. Niższą notę od niego dostało tylko dwóch graczy Marsylii.

Zobacz wideo Polska nie powinna grać trzema napastnikami? "Bardziej sobie przeszkadzaliśmy niż pomagaliśmy"

Britain Soccer Premier League87 minut Modera na Old Trafford. Brighton napędziło trochę stracha faworytowi

Milik przebywał na boisku do 80. minuty. Zastąpił go inny napastnik, Argentyńczyk Dario Benedetto. Polak był też bliski oddania strzału w akcji, po której gospodarze zdobyli pierwszą bramkę. W doliczonym czasie gry Dimitri Payet dośrodkował w pole karne. Na piłkę nabiegał Milik, ale gola strzelił Leonardo Balerdi. Wynik w 79. minucie ustalił obrońca Alvaro i Olympique Marsylia wygrała 2:0.

Dzięki tej wygranej Marsylia wciąż jest na szóstym miejscu w tabeli i ma tylko punkt straty do Lens, zajmującego miejsce w strefie pucharowej.

Jan Bednarek w SouthamptonSouthampton wygrał u siebie po 3 miesiącach! Bednarek mógł zachować się lepiej

Epizod w Bundeslidze zaliczył Krzysztof Piątek. Reprezentant Polski wszedł na boisko w... 92 minucie i zagrał tylko sześćdziesiąt sekund. Jego Hertha Berlin zremisowała na wyjeździe z Unionem Berlin 1:1. Gola dla gospodarzy zdobył w dziesiątej minucie Robert Andrich, a wyrównał w 35. z rzutu karnego Dodi Lukebakio. Hertha wciąż zajmuje piętnaste miejsce w tabeli, a Union jest siódmy.

Więcej o: