Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Historyczny sukces jednego z najmniejszych krajów Afryki. Salah pod wrażeniem

Reprezentacja Komorów, czyli jednego z najmniejszych i najbiedniejszych krajów Afryki, odniosła właśnie największy sukces w historii. Zespół Amira Abdou nieoczekiwanie awansował do Pucharu Narodów Afryki, ucierając nosa faworyzowanym, bardziej popularnym rywalom.

Chociaż reprezentacja Komorów przegrała w poniedziałek z Egiptem aż 0:4 w ostatnim meczu eliminacji Pucharu Narodów Afryki, to nikt w kraju wysoką porażką się nie przejął. Wręcz przeciwnie, wciąż trwała tam impreza, która zaczęła się cztery dni wcześniej.

Zobacz wideo Wielkie kontrowersje w meczu na Wembley! Wawrzyniak ocenia Polaków

25 marca 2021 roku to dzień, który przeszedł do historii maleńkiego, afrykańskiego kraju. To wtedy reprezentacja kraju zamieszkiwanego przez niespełna 900 tysięcy ludzi bezbramkowo zremisowała z Togo i po raz pierwszy zakwalifikowała się do Pucharu Narodów Afryki. Drużyna Amira Abdou rywalizację w eliminacjach zakończyła na drugim miejscu, wyprzedzając Kenię i Togo.

- Jestem dumny z drogi, jaką przebyliśmy, ale ten sukces mnie nie dziwi. To efekt ciężkiej pracy, która zawsze przynosi pozytywne rezultaty. Jesteśmy zdeterminowani, żeby zrobić kolejny krok naprzód. Wciąż możemy stawać się lepsi - mówił Amir Abdou po meczu z Egiptem. - Ich historia jest fascynująca i inspirująca. Wspólnie pokazali, że niemożliwe nie istnieje - docenił rywali gwiazdor Liverpoolu, Mohamed Salah.

"Awans nie jest niespodzianką"

Dla kraju, który niepodległość odzyskał w 1975 roku, a do struktur FIFA dołączył dopiero 30 lat później, to historia jak z bajki. 130. drużyna światowego rankingu, która mocno ograniczone ma nie tylko zasoby ludzkie, ale też finansowe, dokonała czegoś, czego przed eliminacjami nie spodziewał się nikt.

W 2013 roku reprezentacja Komorów musiała wycofać się z eliminacji PNA z powodu problemów finansowych. Dopiero trzy lata później, za 20. podejściem, zespół Amira Abdou wygrał pierwszy mecz o punkty, pokonując u siebie Botswanę (1:0). Od tamtej pory Komory wygrały zaledwie 4 z 16 spotkań eliminacyjnych. Dwa z nich miały miejsce w zakończonych właśnie kwalifikacjach do PNA.

Joaquin Caparros (w czarnej kurtce) i reprezentaci Armenii celebrujący triumf nad RumuniąNajwiększa sensacja el. MŚ! Nie mogą przestać patrzeć na tabelę. Caparros czyni cuda

- Moje pierwsze mecze w drużynie narodowej miały miejsce w 2010 roku, kiedy naszym jedynym celem było reprezentowanie kraju w najlepszy z możliwych sposobów. Przez lata szukaliśmy naszych najmocniejszych stron i z czasem zaczęliśmy je wykorzystywać. Nasz trener nadał nam styl i to głównie dzięki niemu dojrzeliśmy jako zespół. Nie powiedziałbym, że nasz awans jest niespodzianką. Po prostu otrzymujemy nagrodę za ciężką pracę. Ten awans to dla nas wielka sprawa i szansa, by świat usłyszał o Komorach - powiedział kapitan drużyny, Nadjim Abdou.

Lider ataku, który strzelił gola na San Siro

36-letni obrońca to najbardziej doświadczony piłkarz reprezentacji Komorów. Urodzony we Francji zawodnik pierwszych pięć sezonów spędził w Ligue 2, a w rozgrywkach 2006/07 w barwach Sedan zagrał we francuskiej ekstraklasie. Po zakończeniu tamtego sezonu Nadjim Abdou wyjechał do Anglii, gdzie najpierw grał w Plymouth Argyle, a później w Millwall, dla którego przez 10 lat rozegrał blisko 350 spotkań. W 2018 roku zawodnik wrócił do rodzinnego Martigues, gdzie dziś gra w 4. lidze francuskiej.

- Ponad 10 lat temu byłem jedynym profesjonalnym zawodnikiem w tej reprezentacji. Z czasem jednak coraz więcej zawodników zaczęło grać w coraz lepszych klubach, dzięki czemu nasza kadra stała się dużo bardziej profesjonalna - opowiedział w rozmowie z BBC Nadjim Abdou.

,Mistrzostwa Swiata w Pilce Noznej Rosja 2018Boniek zarzuca piłkarzom jedną rzecz. "Tego nie widziałem. Szkoda jak cholera"

On, tak samo jak większość kolegów z reprezentacji, urodził się we Francji, od których Komory były zależne politycznie przez ponad 100 lat. To właśnie we Francji rodzili się i szkolili obecni reprezentanci Komorów, których nie brakuje w europejskich ligach.

Obrońcy Said Bakari i Abdallah Ali Mohamed grają odpowiednio w holenderskim RKC Waalwijk i belgijskim Zulte Waregem. Pomocnik Fouad Bachirou występuje w Nottingham Forest, a napastnik Nasser Chamed rumuńskim Gaz Metan Medias. Liderem ataku jest jednak napastnik Crvenej zvezdy - El Fardou Ben Nabouhane - czyli jedyny reprezentant Komorów, który zagrał w europejskich pucharach. 

Największy wygrany u Paulo Sousy. Reprezentacja czekała na takiego piłkarzaNajwiększy wygrany u Paulo Sousy. Reprezentacja czekała na takiego piłkarza

Niewiele ponad miesiąc temu 31-latek strzelił nawet gola na San Siro. Było to w zremisowanym 1:1 rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Europy z Milanem. Włosi awansowali wtedy tylko korzystniejszemu wynikowi w Belgradzie, gdzie padł remis 2:2.

Selekcjoner znikąd strzałem w dziesiątkę

Chociaż reprezentanci Komorów nie są już tak anonimowi jak jeszcze kilka lat temu, to za największy skarb drużyny narodowej uważany jest selekcjoner. Nominacja dla Amira Abdou w styczniu 2014 roku była jednak dużą niespodzianką. Urodzony w Marsylii szkoleniowiec prowadził wcześniej jedynie klub Entente Golfech-Saint-Paul d'Espis z francuskiej ligi regionalnej.

- O tę pracę ubiegało się jeszcze kilku innych trenerów, ale po kilku wywiadach federacja zdecydowała się na mnie. Co okazało się kluczowe? Moje pozytywne nastawienie, ogromna chęć do robienia wielkich rzeczy i profesjonalizacja tej drużyny - opowiedział Amir Abdou w rozmowie z Fifa.com.

Ramos znów wylatuje na dłużej. Wielkie kłopoty Realu w arcyważnych meczachRamos znów wylatuje na dłużej. Wielkie kłopoty Realu w arcyważnych meczach

Nominacja dla nieznanego trenera okazała się strzałem w dziesiątkę. - To, co wywołuje uśmiech na mojej twarzy to pasja, z jaką moja drużyna pracuje na każdym zgrupowaniu i jakie postępy już zrobiła. Jesteśmy dumni, że możemy pracować dla naszego kraju i szerzyć wiedzę o nim na świecie. To wielka odpowiedzialność, z którą wiąże się też spora presja - stwierdził Amir Abdou.

I dodał: Posiadanie fantastycznych zawodników nie wystarczy, by osiągać wymarzone cele. Jeśli w drużynie panuje zdrowa atmosfera, a piłkarze chcą ciężko pracować, to jesteś w stanie osiągnąć takie same wyniki, jak z zespołem naszpikowanym gwiazdami.

Puchar Narodów Afryki ma odbyć się na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku. Termin turnieju w Kamerunie był już zmieniany dwukrotnie. Najpierw z powodu klimatu panującego latem w Kamerunie, a później z uwagi na pandemię COVID-19. - Nie powiem, że przeciwnicy muszą się nas bać, ale myślę, że podchodzą już do nas z dużym szacunkiem. Wyniki, jakie osiągnęliśmy w eliminacjach (m.in. remis w pierwszym meczu z Egiptem - red.) pokazały, że możemy powalczyć z każdym - zakończył Amir Abdou.