Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentant Polski pod ostrzałem. "Nie nadaje się do kadry", "Bez formy". Komentarze po Anglii

"Szału nie ma, dramatu też nie", "za mało by zremisować, za dużo by krytykować" - takie komentarze można przeczytać po przegranym meczu reprezentacji Polski z Anglią (1:2). Polacy ostatecznie ponieśli porażkę, ale po dobrej drugiej połowie byli blisko remisu.

Po pierwszej połowie meczu Polski z Anglią można było dojść do wniosku, że nasi reprezentanci nie mają czego szukać na Wembley. Polacy grali kiepsko i stracili bramkę po rzucie karnym. Jednak w drugiej połowie po raz kolejny nasza kadra przeszła przemianę. Paulo Sousa przeprowadził znakomite zmiany i udało się nawet strzelić bramkę po błędzie Anglików w obronie. Piłkę w siatce umieścił Jakub Moder, który został czwartym reprezentantem Polski, który strzelił gola na Wembley. 

Zobacz wideo Polacy uklękną na murawie Wembley? Boniek: Jestem absolutnie przeciwko takim akcjom

Maciej Rybus i Jakub Moder podczas meczu Anglia - PolskaJakub Moder komentuje gola strzelonego na Wembley

"Więcej minusów niż plusów". Podzielone zdania po meczu Anglia - Polska

"My musimy grać z normalnymi skrzydłowymi. Bez tego polskiej kadry nie ma. Kiedy na lewej i prawej stronie biega po jednym chłopie, to oni nie wyrabiają ani do przodu, ani do tyłu." - zwracał uwagę podczas pierwszej połowy komentator Eleven Sports, Sebastian Chabiniak. Reprezentacja Polski grała fatalnie w pierwszej połowie i nie potrafiła stworzyć żadnego zagrożenia pod bramką rywali. Piłki rzadko dochodziły do dwójki napastników - Krzysztofa Piątka i Karola Świderskiego. Nasze akcje szybko były przerywane przez rywali. 

W drugiej połowie obraz gry reprezentacji Polski bardzo się odmienił. Paulo Sousa na drugą połowę nie wypuścił już Karola Świderskiego, którego zastąpił Arkadiusz Milik. Akurat napastnik nie pokazał się z dobrej strony i już po minucie otrzymał żółtą kartkę. Świetną zmianę dał natomiast chwilę później Kamil Jóźwiak, który zmienił Michała Helika. Skrzydłowy podobnie jak w spotkaniu z Węgrami dał znak do ataku i rozruszał nieco nasze skrzydła, o czym przypomniał Sebastian Chabiniak. "Zobaczcie, jak po przerwie funkcjonuje prawa strona, gdzie jest prawy obrońca i skrzydłowy. A jak wygląda strona lewa, gdzie jest praktycznie sam Rybus. Dla mnie to oczywiste. Tak, wiem, Grosicki i Płacheta w klubie nie grają, nie musicie przypominać."

Jóźwiaka docenił także dziennikarz Sport.pl Piotr Majchrzak, który znalazł u niego podobieństwo do Jakuba Błaszczykowskiego. "Nie spodziewałem się, że w najbliższych latach kadra będzie miała kogoś jak Błaszczykowski, a Jóźwiak w każdym kolejnym meczu pokazuje, jestem".

Pod wrażeniem gry reprezentacji Polski na początku drugiej połowy był także ceniony angielski dziennikarz Miguel Delaney z "The Independent". "Polska błyszczała przez ostatnie 20 minut. Świetna piłka." Pod wrażeniem drugiej połowy był także dyrektor Canal + Sport, Michał Kołodziejczyk. "Polska w drugiej połowie jest inną drużyną. Nie, że gra płynnie i ładnie, ale przynajmniej agresywnie w obronie."

Po meczu było wiele komentarzy dotyczących taktyki. Pojawiły się nawet nawiązania do czasów Adama Nawałki. "Na razie taki odwrócony Nawałka wychodzi. Były mocne starty, brak zmiany i dojeżdżanie na oparach. Są fatalne starty, świetne zmiany i mocne drugiej połowy" - tak komentował grę Polaków w meczu z Anglią dziennikarz portalu Meczyki.pl, Michał Borkowski.

"Patrząc na wynik, to Anglicy poważniej dobaboli raz, my ze dwa-trzy razy. To robi różnicę w skali meczu. Patrząc na grę, Anglicy szybciej myśleli, szybciej działali, szybciej reagowali (a w pierwszej połowie była to przepaść). To zrobi różnicę w skali eliminacji i dalej" - ocenił Andrzej Gomołysek z taktycznie.net.

Arkadiusz Milik mimo asysty nie zagrał najlepszego spotkania i oberwało mu się za to po meczu. "Lubię Arka Milika, ale do kadry się nie nadaje. Ani nie strzela, ani nie broni. Szkoda" - pisał komentator Eleven Sports, Marcin Grzywacz. Z lekką nadzieją, ale także krytycznie wobec naszych napastników, wypowiedział się Łukasz Grabowski z "Przeglądu Sportowego". "Piątek jest zawodnikiem ograniczonym technicznie. Po prostu. Milik bez formy. Reca...Ale z tej sousowej mąki może być chleb." 

"Cztery punkty w ekstremalnie trudnych warunkach, niezła druga połowa na Wembley, pozostała więc walka o baraże i dalsza ciężka praca przed Euro, na plus kilka debiutów i bardzo dobre reakcje na sytuacje boiskowe. Szału nie ma, dramatu też nie." - komentował na gorąco po meczu szef TVP Sport, Marek Szkolnikowski. Komentator TVP Sport, Maciej Iwański zwraca natomiast uwagę na to, że Polakom wyszedł kolejny mecz na zasadzie "Co by było gdyby" 

Polacy spadli po porażce z Anglią na 4. miejsce w tabeli grupy I. Prowadzą Anglicy, przed Węgrami i Albanią. Kolejne mecze eliminacyjne reprezentacja rozegra już po Euro 2020 we wrześniu. Zagramy z Albanią (2.09), z San Marino (5.09) i Anglią (8.09).