Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Gortat wywołał burzę wpisem o Lewandowskim. "Włodarczyk czy Fajdek są przed nim"

- Razem z Robertem Lewandowskim nie jesteśmy blisko nawet Anity Włodarczyk czy Pawła Fajdka - napisał na Twitterze Marcin Gortat, czym rozpętał burzę w komentarzach.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda odznaczył Roberta Lewandowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. - W niezwykły sposób reprezentuje pan Polskę, zawsze podkreśla swoje pochodzenie i za to, jako prezydent, dziękuję. Reprezentuje pan nas wszystkich, buduje imię Rzeczypospolitej. Jest pan kapitanem reprezentacji, ma patriotyczne poglądy, które demonstruje. Bardzo serdecznie za to wszystko dziękuję. To nie jest kariera jednego błysku, Pan jest człowiekiem niezwykle systematycznej pracy, dodanej do ogromnego talentu. Utalentowany ludzi na świecie jest wielu, ale niewielu gra tak jak Robert Lewandowski - mówił w trakcie uroczystości Andrzej Duda.

Gortat: Włodarczyk czy Fajdek są sporo przed Lewandowskim

A burza z udziałem Gortata zaczęła się od wpisu Michała Kołodziejczyka. - Brawo Robert. Mało kto w tak spektakularny sposób i tak godnie reprezentuje Polskę na świecie - napisał na Twitterze szef sportu w Canal Plus.

Zobacz wideo Nieporozumienia z Lewandowskim pogrążyły Brzęczka. A później popełnił jeszcze drugie przestępstwo

"Hmmm..." - odpisał Marcin Gortat, były zawodnik NBA. Kibice zaczęli dopytywać koszykarza, co miał na myśli. Gortat odpowiedział, że jego zdaniem Polska ma kilku jeszcze innych ambasadorów. - Włodarczyk czy Fajdek są przed nim i to sporo - napisał.

Gortat publicznie wyróżnił Anitę Włodarczyk, czyli dwukrotną złotą medalistkę igrzysk olimpijskich i czterokrotną mistrzyni świata oraz wielokrotną rekordzistkę świata, Europy i kraju w rzucie młotem. Pochwalony został także Paweł Fajdek, który specjalizuje się w rzucie młotem. Fajdek to czterokrotny mistrz świata w tej konkurencji oraz mistrz Europy (2016) i rekordzista Polski.

Zlatan IbrahimovićZlatan Ibrahimović rozpłakał się na konferencji prasowej. "To nie jest dobre pytanie"

Część kibiców zarzuca Gortatowi, że ten zazdrości piłkarzowi wyróżnienia przez prezydenta, ale były koszykarz stanowczo zaprzecza.

- Ja tam nie lubię plemiennych walk fanów jednej dyscypliny z drugą. Każda ma swoje miejsce, grupę odbiorców i znaczenie. Wiadomo, że piłka najpopularniejsza. Kiedyś usłyszałem od jednego mądrego człowieka opowieść o tym, jak tłumaczył Tomaszowi Majewskiemu fenomen piłki - napisał na TT Mateusz Święcicki, dziennikarz Eleven Sport.

Gortat przez 12 lat grał w NBA

Gortat występował na parkietach NBA od 2007 roku, dzięki czemu rozegrał aż 12 sezonów w najsilniejszej koszykarskiej lidze na świecie i był jej wicemistrzem z Orlando. W tym czasie nie odniósł żadnej poważnej kontuzji, jednak gra w NBA i tak odbiła się na jego zdrowiu. - Mam już swoje lata. Grając w Clippersach, miałem sezon taki, a nie inny, a do tego doszły jeszcze normalne urazy, lekki ból kolana, problem z biodrem, z plecami. Wszyscy mówią "Polish Machine", "Polish Hammer", ale warto pamiętać, że od 15 lat nie opuściłem spotkania, brałem udział w każdym treningu. Przez 12 sezonów w NBA mam rozegranych tyle meczów, ile niektórzy zawodnicy przez 15-16 sezonów. Mam przebieg weterana z 15-letnim stażem. Do tego dołóżmy mecze kadry, moje aktywności w fundacji, moje letnie campy i mamy człowieka, który jest już trochę przeorany przez sport - podkreślał Gortat tuż po rozwiązaniu kontraktu z Los Angeles Clippers.

Gianni InfantinoInfantino o możliwej fuzji dwóch lig. "Mogłaby powstać najlepsza liga na świecie"