Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jacek Magiera tłumaczy rezygnację z pracy w PZPN! Wysłał jasny sygnał dla klubów ekstraklasy

Bartłomiej Kubiak
- Uznałem, że pozostanie na tym stanowisku nic nie wniesie do mojej kariery trenerskiej. Bo ile można pić kawę? Wytrzymasz tydzień, dwa, a potem zaczniesz myśleć. Pojawią się problemy z samym sobą, których ja nie lubię. Jestem ambitny i chce przede wszystkim pracować - mówi w rozmowie ze Sport.pl Jacek Magiera, były już selekcjoner reprezentacji Polski do lat 19.

Bartłomiej Kubiak: W rozmowie z portalem Łączy Nas Piłka powiedział pan, że brak możliwości pojechania na młodzieżowe mistrzostwa Europy sprawił, że postanowił pan poszukać nowych wyzwań. Co to za wyzwania?

Jacek Magiera: Jak powiedziałem - nowe. I zamierzam ich dopiero poszukać, bo to nie jest tak, że będąc selekcjonerem kadry do lat 19, z kimś rozmawiałem za plecami PZPN i dzisiaj mam konkretną ofertę. Po prostu podjąłem taką decyzję. W zasadzie zaraz po tym, jak mniej więcej dwa tygodnie temu dowiedziałem się, że eliminacje do młodzieżowego Euro zostały odwołane, czyli że de facto nie ma celu ani drużyny, za którą można wziąć odpowiedzialność i którą można kształtować. Uznałem po prostu, że pozostanie na tym stanowisku nic nie wniesie do mojej kariery trenerskiej. Bo ile można pić kawę? Wytrzymasz tydzień, dwa, a potem zaczniesz myśleć. Pojawią się problemy z samym sobą, których ja nie lubię. Jestem ambitny i chce przede wszystkim pracować.

Zobacz wideo Marciniak odpowiada na krytykę Legii i Rakowa: "Wybieranie sędziów przez kluby to bardzo niebezpieczny trend"

Kiedy poinformował pan o rezygnacji prezesa Zbigniewa Bońka?

- Już dzień po odwołaniu eliminacji do Euro U-19 zadzwoniłem i zasygnalizowałem, że chce się spotkać. Prezes był wtedy we Włoszech, a nie chciałem z nim o tym rozmawiać przez telefon, dlatego spotkaliśmy się po jego powrocie do Polski, w czwartek. To była konstruktywna i bardzo miła rozmowa. Zresztą jak zawsze ze Zbigniewem Bońkiem i w ogóle ze wszystkimi ludźmi pracującymi w PZPN, bo nigdy nie kryłem się z tym, że w Związku spotkałem się z zawodowstwem i perfekcyjną organizacją. Każdemu trenerowi życzę takich warunków do pracy. Ale no właśnie: pracy. A jak pracujesz, musisz mieć jakiś cel, a tutaj tego celu już nie było.

Tym kolejnym celem będzie praca w Śląsku?

- Jest czwartek, 17.30 i na tę chwilę tyle mogę powiedzieć, bo nie wiem, co będzie o 20.10. Ale może też być tak, że nic nie będzie do końca sezonu.

Czyli daje pan po prostu sygnał, że jest wolny na rynku?

- Tak.

Trener Jacek Magiera podczas meczu reprezentacji Polski U-20. Tyłem Marcel Zylla, dziś piłkarz ŚląskaJacek Magiera odchodzi z reprezentacji Polski! Szykuje się wielki powrót do ekstraklasy

Czy praca w I lidze pana interesuje?

- W ogóle się nad tym nie zastanawiałem. Na pewno ważne będzie dla mnie to, by to było miejsce, w którym będę mógł dalej się rozwinąć i osiągać sukcesy. Żeby ta praca była trwała, konstruktywna, z odpowiednim nastawieniem działaczy, ale też w odpowiednim otoczeniu, czyli z dobrym zapleczem sportowym. Ważne też będzie, jaki ten klub ma cel na dziś, ale i na jutro, czyli na za rok czy dwa. I takich czynników mógłbym wymienić teraz o wiele więcej, ale to nie o to chodzi, bo powtarzam: to nie jest tak, że w czwartek wszyscy w PZPN dowiedzieli się o moim odejściu, a ja w piątek podpiszę z kimś kontrakt.

Prezes Boniek mówi, że widzi w panu przyszłego selekcjonera.

- To miłe z jego strony, ale zobaczymy czy tak będzie.

Kto zostanie nowym selekcjonerem kadry do lat 20?

- Nie wiem, ale dziś w ogóle chyba trudno jest mówić o następcy, skoro wszystko jest odwoływane. Gra tylko pierwsza reprezentacja i ta do lat 21.