Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zbigniew Boniek jednoznacznie ocenia efekty swojej pracy w PZPN. Żałuje tylko jednego

- Po swojej kadencji wszystko zostawię w kapitalnym stanie. Wydaje mi się, że podczas swojej pracy zrobiłem wszystko, co było do zrobienia - mówi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek, w rozmowie z TVP Sport.

Zbigniew Boniek objął funkcję prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej 26 października 2012 roku, zastępując na tym stanowisku Grzegorza Latę (z którym przegrał w wyborach cztery lata wcześniej – przyp.red). Za kilka miesięcy zakończy się druga kadencja Zbigniewa Bońka, a PZPN-em od 18 sierpnia 2021 roku będzie kierował nowo wybrany prezes. Ze względu na wybuch pandemii koronawirusa kadencja Bońka została przedłużona o rok (pierwotnie miała zakończyć się w 2020 roku).

Zobacz wideo Boniek tłumaczy wybór Paulo Sousy. "Wykonałem kilka telefonów. Wszyscy mówili jedno"

Zbigniew Boniek ocenia swoje dwie kadencje w roli prezesa: Zostawiam wszystko w kapitalnym stanie

Sekretarz polskiej federacji, Maciej Sawicki, poinformował, że Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Delegatów PZPN odbędzie się 18 sierpnia 2021 roku. To właśnie na nim zostanie wybrany nowy prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zbigniew Boniek udzielił długiego wywiadu TVP Sport, w którym ocenił swoją pracę w roli prezesa PZPN-u. Były piłkarz Romy czy Juventusu jest zadowolony ze swoich dokonań na tym stanowisku.

– Jeśli my mówimy o PZPN-ie, budżecie, programach dla młodzieży czy projektach, to zostawiam wszystko w kapitalnym stanie. Mój następca może rozwinąć kilka rozpoczętych projektów, nikt nie jest doskonały, zawsze wszystko można zrobić lepiej. Niemniej wydaje mi się, że przez te dziewięć lat mojej pracy zrobiłem wszystko, co było do zrobienia – mówi prezes PZPN.

Boniek żałuje, że nie może zostać na trzecią kadencję

Polskie prawo zezwala związkom sportowym na pełnienie swoich funkcji przez dwie kadencje. Boniek żałuje, że nie może jeszcze przez kolejne cztery lata rządzić polską piłką. Jego zdaniem dwie czteroletnie kadencje to za mało. – Jeśli byłyby trzy kadencje, to można by było realizować rozpoczęte programy i wdrażać pewne rzeczy, które poprawiłyby naszą sytuację. Abyśmy byli określani dobrze jako polska piłka, to potrzebujemy regularnych występów polskich drużyn w europejskich pucharach – dodał Zbigniew Boniek.