Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zbigniew Boniek potwierdza odejście. "Może będziecie mówili: Zibi, wróć"

Zbigniew Boniek potwierdził ostatecznie na kanale youtubowym "Prawda Futbolu", że 18 sierpnia odejdzie ze stanowiska prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. - Może będziecie mówili: Zibi wróć - zastanawia się były piłkarz.

Zbigniew Boniek jest prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej od 2012 roku. Funkcję tę można pełnić maksymalnie dwie czteroletnie kadencje i początkowo prezesura Bońka miała się zakończyć w październiku zeszłego roku. Plany te pokrzyżowała pandemia, przez którą nie można było przeprowadzić wyborów, więc rząd przedłużył kadencje wszystkich prezesów związków sportowych. Teraz wymuszony dodatkowy rok pracy prezesa PZPN ma się zakończyć 18 sierpnia. 

Zobacz wideo Boniek o zwolnieniu Brzęczka: Moje i jego nastawienie było zupełnie inne

Robert Lewandowski, PlayWay i Rafał Cymerman zakładają spółkę RL9sport Game i wyprodukują Football Coach the GameRobert Lewandowski rozstał się z gigantem. Dlaczego? "Jest zbyt idealny"

Boniek potwierdza swoje odejście 18 sierpnia. "Nic już się nie zmieni"

Prezes PZPN był gościem Romana Kołtonia na jego kanale youtubowym "Prawda Futbolu". Potwierdził w nim, że odejdzie zgodnie z wyznaczonym terminem bez względu na to, czy uda się wybrać jego zastępcę. - 18 sierpnia kończę bycie prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Ja chciałem skończyć już w październiku ubiegłego roku. Byłem na to przygotowany i miałem też inne warianty na zarządzanie samym sobą, moją dalszą rzeczywistością - podkreślił Boniek. - Być może za cztery lata wrócę. To oczywiście żart, ale może będziecie mówili: Zibi wróć. Nigdy nic nie wiadomo - dodał żartobliwie. 

Były reprezentant Polski wyraził też swoje zdanie na temat długości prezesury szefa polskiej piłki. Według niego osiem lat to za mało i okres ten powinien być wydłużony przynajmniej o dodatkowe cztery lata. - Mogę to teraz powiedzieć, bo nic się już nie zmieni. Dwie kadencje to za krótko na poważne zmiany. W pierwszej wiele rzeczy poznajesz i zaczynasz wprowadzać reformy. W drugiej wszyscy wiedzą, że to twoja ostatnia i patrzą na ciebie trochę inaczej - dzieli się swoimi przemyśleniami Boniek. - Trzykadencyjność jest też w FIFA i UEFA. Po 12 latach nie możesz być prezesem, to nie jest praca dożywotnia - zakończył. 

Nie wiadomo jeszcze, kto zostanie zastępcą Bońka. Pewne jest, że w wyborach wystartuje Marek Koźmiński, który w obecnej administracji jest wiceprezesem PZPN ds. szkoleniowych i jest on zdecydowanym faworytem do objęcia stanowiska prezesa. Głównym przeciwnikiem Koźmińskiego miałby być prezes Jagiellonii Białystok, Cezary Kulesza, ale nie potwierdził on jeszcze swojej kandydatury. Do niedawna spekulowało się również o tym, że jednym z ubiegających się o to stanowisko może być były prezes Legii Bogusław Leśnodorski, ale szybko zostało to zdementowane przez samego zainteresowanego.

Ernest Muci i Radosław KucharskiOficjalnie: Kolejny transfer Legii! Jeden z największych talentów na Bałkanach